Leszek Walczak, prezes Szybkiej Kolei Miejskiej w Warszawie nie żyje - poinformował Rynek Kolejowy. Miał 59 lat.
Leszek Walczak od lat walczył z przewlekłą chorobą. Zmarł w nocy - podał portal Rynek Kolejowy. Na stronie pojawiają się już nekrologi, m.in. od jego współpracowników.
"Był zapalonym sportowcem"
Leszek Walczak urodził się w 1953 roku. Od 2007 roku był prezesem zarządu warszawskiej Szybkiej Kolei Miejskiej. Jak dodaje rynek-kolejowy.pl, Walczak wcześniej był m.in. członkiem zarządu Warsu.
"Zapalony sportowiec, mający na swoim koncie wiele tytułów zdobytych w biegu na 400 metrów. Biegł również bardzo szybko przez życie. Zbyt szybko dobiegł do mety. Żegnamy Go z ogromnym żalem" – tak żegna go na swojej stronie internetowej Zarząd Transportu Miejskiego, któremu podlega SKM.
ran/mz
zgłoś naruszenie odpowiedz 11.02.2012 10:41 ~niunia
zgłoś naruszenie odpowiedz 11.02.2012 10:07 ~ABC
Mój rówieśnik...
zgłoś naruszenie odpowiedz 10.02.2012 22:19 ~gaga
jeden z wielu, który płacił uczcwie na emeryturę i nic z niej nie miał. Ani jego rodzina.
zgłoś naruszenie odpowiedz 10.02.2012 22:15 ~gosc
przynajmniej wobec śmierci jesteśmy równi...
zgłoś naruszenie odpowiedz 10.02.2012 22:05 ~franz
Super gospodarz, postawił firmę na nogi, będziemy o Panu pamiętać :(
zgłoś naruszenie odpowiedz 10.02.2012 22:02 ~skmkowiec
To był szef z krwi i kości. Pracownicy SKM-ki będą o Panu pamiętać :(
zgłoś naruszenie odpowiedz 10.02.2012 21:55 ~ddddd
Gdyby było więcej ludzi takich jak Pan Leszek, świat byłby wspaniały. Nie mówmy żegnaj, lecz do widzenia Panie Leszku...
zgłoś naruszenie odpowiedz 10.02.2012 21:28 ~NieMaZnaczeniaKto
No właśnie,
Wielu ludzi codziennie umiera - takich jak p. Leszek. To, że można dziś o nim przeczytać mówi samo przez się - zapracował na to.
Do końca pracował i interesował się sprawami SKM (w pełni świadomie), nikogo nie obciążał swą chorobą - mimo, iż wszyscy wokół (także dziennikarze) od kilku lat wiedzieli jak ciężka ona jest. Nie oczekiwał litości. Po prostu pracował - dzięki temu dożył dzisiejszego dnia, a wszystko mogłoby skończyć się wcześniej.
Ma duże zasługi w budowaniu pozycji SKM, szczególnie w obszarze pozyskania nowoczesnego taboru.
Miał wielki szacunek u pracowników za swoją postawę w walce z chorobą - godną naśladowania. Z dużą godnością odchodził - nie każdego byłoby na to stać. Nazwisko zobowiązuje.
zgłoś naruszenie odpowiedz 10.02.2012 21:13 ~MaszynistaSKM
Gdyby nie on, to ludzki nie jeździlibyście za 2zł pociągiem...
zgłoś naruszenie odpowiedz 10.02.2012 20:08 ~bass
Wieczny Odpoczynek Radz dać mu Panie ....
Za wczesniej odszedł ....
ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »
Zobacz wszystkie komentarze »
Oglądasz: Wybuch w składzie złomu. Dwie osoby ranne
Przeczytaj o tym więcej »
Oglądasz: Autobus ze związkowcami uderzył w tył naczepy
Przeczytaj o tym więcej »
Oglądasz: Trzy samochody rozbite na wiadukcie
Przeczytaj o tym więcej »
Oglądasz: Mercedes za milion rozbity na Mokotowie
Przeczytaj o tym więcej »
W sobotnie popołudnie pośród samochodów jadących ulicą Modlińską można było dostrzec... czołg. Ciekawe, gdzie był transportowany? WIĘCEJ »
Wyślij absurdZobacz więcej absurdów »
USŁUGI TRANSPORTOWE
Reks - pies o nietypowej urodzie czeka na dom, adopcja
2 pokoje, oddzielna kuchnia - blisko do Centrum
ALTERNATYWA - profesjonalna oprawa muzyczna
Pysia - młodziutka, a już wie co to porzucenie. Czeka na dom, adopcja
SPRZEDAM BEZPOŚREDNIO BIAŁOŁĘKA/TARCHOMIN
Figa - mała, roczna, kieszonkowa sunia czeka na nowy dom, adopcja
pokój 17m od maja, moze byc dla pary :]
Zobacz wszystkie ogłoszenia »
Znakomity facet Żal.