Odrobina wśród stylowych mebli

Promocja, obniżka, przecena - to słowa, które w handlu robią niezwykłą karierę. Są jednak miejsca, które się bronią przed takimi etykietkami. Witold Odrobina odwiedził skład stylowych mebli na warszawskiej Pradze przy ul. Brzeskiej.
Galeria, sklep, pracownia rzemieślnicza - ciężko jednoznacznie określić to miejsce. Znaleźć tu można meble, które poddano renowacji. - W 99 proc. są to oryginały. Pojedyncze egzemplarze są kopiami - przyznaje Filip Stanowski, właściciel.

Kopia droższa niż antyk

Okazuje się, że kopie potrafią być droższe niż antyki. - Ciężko to wytłumaczyć. Dobrze to widać na przykładzie krzeseł - opowiada Stanowski. - Stare krzesło po renowacji można kupić w granicach 600-700 złotych. Kopia tego samego krzesła jest o 30 proc. droższa - podkreśla właściciel salonu.

Interes jest tradycją rodzinną. Ojciec właściciela rozruszał biznes w 1981 roku. - Wtedy była to galeria sztuki - tłumaczy właściciel. - W 1997 roku otworzyłem swoją firmę, która od początku zajmowała się tylko sztuką dawną, starymi meblami - dodaje.

W pracowni na zapleczu

Każdy mebel poddaje się ręcznej renowacji. Samo nakładanie politury na skrzydło drzwi szafy to praca na 6-7 godzin, jednak podzielona jest na etapy. - Potrzebna jest anielska cierpliwość i miłość wykonywanej pracy - tłymaczy Stanowski.

Do stuletnich mebli jednak dobierają się robaki. - Trujemy je - przyznaje Jan Wołosiak, pracownik warsztatu. W Polsce jednak mało jest starych mebli. Ciężko je zdobyć. - Przywozimy je z Europy Zachodniej. Można tam dostać meble w przyzwoitym stanie - zaznacza Stanowski.

Do renowacji mebli używa się tradycyjnych narzędzi. - Tam, gdzie możemy, staramy się używać nowych technologii. Jednak 80 proc. prac wykonywanych jest ręcznie w oparciu o narzędzie, które były wykorzystywane 100-200 lat temu.
Praca przy renowacji jmebli est żmudna i wymaga cierpliwościfot. TVN Warszawa