Jednogłośnie, ale nie bez wątpliwości - śródmiejscy radni zaakceptowali pomysł budowy automatycznego parkingu pod placem Młynarskiego. Były pytania o opłacalność inwestycji i korki, które mogą się utworzyć na pobliskiej ulicy. Władze dzielnicy uspokajały i zapowiedziały, że już myślą o kolejnych parkingach, gdzie samochody będą parkowane przez komputer.
- Zakończyliśmy etap planistyczny – cieszy się Marcin Rzońca, wiceburmistrz Śródmieścia. Na poniedziałkową sesję rady dzielnicy przyniósł projekt uchwały, w którym były przedstawione założenia budowy podziemnego parkingu.

Komputer zaparkuje samochód "To ma być rewolucja"
Stawiamy samochód w specjalnym boksie, pojazd jest skanowany i zjeżdża pod ziemię. Tak w s...
więcej» 
"Samochody pod ziemię!"
Centrum zastawione samochodami a główne place zamienione w parkingi - nieciekawie wygląda ...
więcej» Parking za 20 mln zł
O koncepcji Autoparku pisaliśmy na początku lipca. Dzielnica dysponowała już warunkamizabudowy dla pięciokondygnacyjnego parkingu podziemnego, na którym ma się zmieścić blisko 260 aut. Ich właściciele mają stawiać samochód na jednej z czterech platform. Po załatwieniu wszystkich formalności pojazd zjeżdżałby na jedno z miejsc pod ziemią.
- Według szacunków budowa parkingu kosztowałaby ok. 20 mln zł. Takich pieniędzy dzielnica nie ma – przyznał wówczas Rzońca. Dlatego urzędnicy postanowili zbudować parking w trybie partnerstwa publiczno-prywatnego. Inwestor ma zbudować Autopark i przez maksymalnie 30 lat czerpać zyski z opłat oraz reklam ustawionych w obrębie placu Młynarskiego.
"Czy znajdzie się inwestor?"
Do tego potrzebna była między innymi zgoda śródmiejskich radnych. Choć ci nie mieli wątpliwości, że to odważny i potrzebny projekt, to nie zabrakło pytań.
– Czy w ogóle znajdzie się inwestor? – zastanawiał się radny Marcin Wawrzyniak. – Parking ma powstać w granicach strefy płatnego parkowania. Ceny za pozostawienie na nim samochodu prawdopodobnie będą wyższe niż w strefie i może się to nie opłacać – sugerował. Jego zdaniem pobliska ulica Sienkiewicza może się zakorkować w godzinach szczytu, gdy kierowcy będą chcieli parkować.
- Jeżeli nie spróbujemy, to nie będziemy wiedzieć – odpowiadał Rzońca. Jak przekonywał, kilku zainteresowanych inwestycją już zgłaszało się do urzędu. Zdaniem burmistrza, ceny za parkowanie nie powinny być zaporowe, a zarabiać można między innymi na karnetach za parkowanie (Autopark ma się znaleźć w sąsiedztwie banku i filharmonii).
– Na ulicy Sienkiewicza zostanie zmieniona organizacja ruchu. Planujemy przeprowadzenie kontrpasa dla kierowców, którzy będą chcieli zaparkować – przekonywał Rzońca.
Jeszcze więcej parkingów
W końcu radni projekt zaakceptowali. Teraz piłka po stronie Rady Warszawy. Jeżeli radni podzielą opinię kolegów ze Śródmieścia, na początku przyszłego roku władze dzielnicy chcą ogłosić przetarg na budowę parkingu.
I już myślą o kolejnych tego typu inwestycjach. – Parking automatyczny mógłby powstać przy ulicy Okólnik. Jesteśmy po wstępnych rozmowach ze wspólnotami mieszkaniowymi i przedstawicielami Instytutu Chopina – potwierdza Rzońca. – Rozważamy również budowę parkingu podziemnego przy Wisłostradzie, na wysokości Starego Miasta – dodaje.
ran/roody