Osiem godzin trwała operacja przeszczepu wątroby dla 6-letniego Tomka. - Nie było żadnych komplikacji, ale za wcześnie żeby mówić o sukcesie - informuje Paweł Trzciński, rzecznik Centrum Zdrowia Dziecka. Chłopiec kilka dni temu poważnie zatruł się grzybami.

6-latek zatruł się grzybami, czeka na przeszczep wątroby
Sześcioletni Tomek walczy o życie po tym, jak zatruł się grzybami. Chłopiec leży w śpiączc...
więcej» 
Chcą oddać wątrobę Tomkowi. Ustawa nie pozwala
Chcą pomóc, ale to nie takie proste. Weekend w Centrum Zdrowia Dziecka upłynął pod znakiem...
więcej»Operacja rozpoczęła się o godz. 7.00. Dopiero po 15.00 Trzciński przekazał dobre informacje. - Operacja przebiegła prawidłowo, pacjent dobrze ją zniósł - mówił.
Podkreślił jednocześnie, że trzeba poczekać kilka dni żeby mówić o sukcesie. - W środę rano poznamy pierwsze wyniki. Za kilka dni będziemy wiedzieć, czy organizm przyjął wątrobę - dodaje Trzciński.
Kilka dni szukali dawcy
Lekarze od wielu dni mieli problem ze znalezieniem dawcy dla Tomka. - Czekaliśmy na ten narząd bardzo długo - mówił Trzciński. - Jest to wyjątkowy moment, bo już traciliśmy nadzieję - dodaje. Chętnych dawców nie brakowało, ale zgodnie z prawem, tkankę można pobrać tylko od najbliżej rodziny lub od osoby zmarłej.
-Już od kilku dni wiedzieliśmy, że przeszczep rodzinny jest niemożliwy. Dawcy musieliśmy szukać gdzie indziej - wyjaśnia Rędziak.
W końcu udało się znaleźć odpowiedniego dawcę. - Dawca pochodzi z Polski, jest to 25-letni mężczyzna, który zginął w wypadku - mówi Ewa Danielewska, koordynator transplantacyjny Centrum Zdrowia Dziecka.
Teraz pozostaje czekanie i obserwowanie, czy przeszczep się przyjął. - Przeszczep wątroby to nie wymiana części w samochodzie. Dziecko będzie musiało całe życie zażywać środki, które zapobiegną odrzuceniu przeszczepu - wyjaśnia Małgorzata Manowska lekarz z Centrum Zdrowia Dziecka.
Tomek walczy o życie
Chłopiec zatruł się grzybami w ubiegłą niedzielę. W potrawie, którą zjadł, prawdopodobnie znalazł się ten najbardziej trujący - muchomor sromotnikowy.
Tydzień temu Tomek trafił na oddział intensywnej terapii Centrum Zdrowia Dziecka. Wstępne badania wykazały, że wątroba Tomka jest bardzo uszkodzona. Chłopca podłączono do respiratora i wprowadzono w śpiączkę farmakologiczną. - Stan chłopca był stabilny, ale ciężki - mówi Trzciński.
JESZCZE W PONIEDZIAŁEK WYDAWAŁO SIĘ, ŻE DAWCĘ TRUDNO BĘDZIE ZNALEŹĆ.OBEJRZYJ REPORTAŻ MAŁGORZATY WALCZAK
| Zatruł się grzybami | fot. TVN Warszawa |