Dyrektor Muzeum Powstania Warszawskiego w ostatniej chwili zrezygnował z podróży.

Prezydent Warszawy: W takich chwilach pytamy "dlaczego?"
- Zginęli moi przyjaciele. Wszyscy jesteśmy w żałobie. W takich chwilach człowiek zadaje s...
więcej»Lista pasażerów, którzy mieli uczestniczyć w katyńskich uroczystościach, zmieniała się do ostatniej chwili. Niewiele brakowało, a na pokładzie samolotu znalazłby się Jan Ołdakowski.
Zrezygnował dla innych
Dyrektor Muzeum Powstania Warszawskiego odstąpił miejsce, bo został o to poproszony. - Na kilka dni przed wylotem byłem zapytany, czy bardzo mi zależy na tym wylocie. Było bardzo wielu chętnych - wspomina Ołdakowski. Jak mówi, zrezygnował, bo w Katyniu już był.
"Dostałem życie"
- Wtedy zażartowałem, że może coś innego dostanę w zamian - mówi dyrektor MPW. Nie spodziewał się, że jego słowa się sprawdzą. - Dostałem życie - dodaje.
ran/mz