- 3 marca Warszawa zostanie sparaliżowana - zapowiadają taksówkarze ze związku zawodowego "Solidarność" Taksówkarzy. Jak dowiedziała się TVN Warszawa, chcą zablokować najważniejsze ulice miasta, urzędy państwowe i okolice dworców.
Taksówkarze mają przyjechać z całej Polski w liczbie kilkunastu tysięcy. Domagają się walki z "taksówkowym piractwem", jak nazywają firmy jeżdżące na zasadzie przewozu osób. - Domagamy się likwidacji przewozu osób, który podszywa się pod taksówki – mówi TVN Warszawa Michał Więckowski, przewodniczący Związku Zawodowego Taksówkarzy.

Ratusz: żegnamy przewóz osób Przewoźnicy: zablokujemy miasto
Do 2012 roku z warszawskich ulic zniknie przewóz osób - taką deklarację złożyli w środę po...
więcej» 
Przewozy osób: dialog albo blokujemy Warszawę
Strajkiem i blokadą głównych skrzyżowań w Warszawie grożą przewoźnicy osób w liście otwart...
więcej»
Protest to odpowiedź na brak reakcji na pytania i prośby taksówkarzy sprzed pół roku. Wówczas w liście do premiera domagali się respektowania swoich praw i restrykcyjnego traktowania "okazjonalnych przewoźników".
- Piractwo doszło do tak kuriozalnych rozmiarów, że w mieście grasuje więcej podrabianych taksówek, niż legalnych taksówkarzy - twierdzi Michał Więckowski - Protest postaramy się zorganizować tak, żeby był jak najmniej szkodliwy dla mieszkańców i jak najbardziej uciążliwy dla urzędników państwowych - dodaje.
Taksówkarze mają dość
Mimo korzystnego dla licencjonowanych taksówkarzy wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z grudnia 2009 roku, przewóz osób funkcjonuje w stolicy bez większych utrudnień.
- Koniec lekceważenia nas, zwodzenia obietnicami bez pokrycia i poniżającego traktowania! Do tej pory chodziliśmy, prosiliśmy, rozmawiano z nami i… nic się nie działo - piszą związkowcy w liście do premiera. - Dalsze milczenie nic nie da, trzeba wstać z kolan i upomnieć się o swoje - ostrzegają.
Taksówkarze przeciwstawiają się przewozowi osób, ponieważ uważają go za nieuczciwa konkurencję. Domagają się, aby państwo przeciwstawiło się "naciągaczom i cwaniakom". Jeśli tak się nie stanie, taksówkarze mają zablokować teren wokół kancelarii premiera, dojazd do lotniska, dworców kolejowych oraz główne drogi w mieście. Poproszą tez o pomoc Komisję Europejską i inne instytucje Unii Europejskiej.
Zapowiadają, że mogą blokować stolicę nawet przez kilka dni.
Przewóz też chciał strajkować
W stolicy jeździ około 9 tys. taksówek. Samochodów jeżdżących pod szyldem "TAKI" czy "TAKSI" nikt nigdy nie policzył. Ten rodzaj działalności nie podlega bowiem żadnej kontroli.
W połowie grudnia urzędnicy ratusza zadeklarowali, że do Euro 2012 zamierzają zlikwidować przewóz osób. W odpowiedzi przewoźnicy zapowiedzieli wtedy, że zamierzają zablokować najbardziej ruchliwe skrzyżowania w Warszawie. Do strajku jednak nie doszło.
bako/roody