Są kierowcy, którzy cieszą się z wytyczenia buspasa wzdłuż Trasy Łazienkowskiej. To...taksówkarze, którzy mogą od poniedziałku swobodnie wjeżdżać na niedostępny dla zwykłych kierowców pas. To rozwiązanie rozzłościło kierowców przewozu osób, którzy buspasem jeździć nie mogą.

Przewozy osób: dialog albo blokujemy Warszawę
Strajkiem i blokadą głównych skrzyżowań w Warszawie grożą przewoźnicy osób w liście otwart...
więcej» Pierwszy dzień, gdy na buspas mogą wjeżdżać taksówki nie przyniósł radykalnej poprawy na Trasie Łazienkowskiej. - Na pewno poprawił się komfort jazdy osobom podróżującym się taksówkami. Ale samych korków na pewno się w ten sposób nie rozładuje - mówi Wojciech Pasieczny ze stołecznej drogówki.
Tylko taxi
Po buspasie mogą jeździć tylko taksówki, tzw. przewóz osób, musi tłoczyć się na dwóch pozostałych pasach razem, ze stojącymi w korku kierowcami aut prywatnych.
- Przewoźnicy nie powinni mieć kogutów i taksometrów. Tymczasem podszywają się pod taksówki, a teraz jeszcze chcą prawa do poruszania się po buspasie. Tak być nie może - mówi Paweł Biedrzycki ze Zrzeszenia Transportu Prywatnego i dodaje że przewoźnicy uzurpują sobie prawo do korzystania z buspasa. Tymczasem kierowcy przewozu osób nie godzą się z tymi oskarżeniami.
Taxi, czy przewóz osób?
W stolicy jeździ ponad 8 tys. taksówek. Ile jest "przewozów osób", nie wie nikt. Kierowców...
więcej» Równe prawa albo blokada
- Nie jesteśmy gorsi od taksówkarzy. Oczekujemy normalnego traktowania - mówi Leszek Pajka przewodniczący OPZZ Przewoźników. Jeśli ratusz nie będzie z nami rozmawiał, pozostanie nam tylko zablokować miasto - zapowiada.
mjc