Ma sześć lat i jest królewną. Dzięki fundacji "Mam Marzenie" mała Patrycja na jeden dzień stała się członkinią rodziny królewskiej. Dziewczynka jest ciężko chora. Przemiana w bohaterkę z bajki dała jej mnóstwo radości.
To było wielkie marzenie 6-letniej Patrycji: być prawdziwą królewną. Na jeden dzień faktycznie się nią stała. Pierwszy raz mogła poczuć się jak w bajce i stać się kimś bardzo wyjątkowym.
- Mam zaszczyt przywitać naszą królewską mość w naszych niskich progach. Królewski pałac w Wilanowie stał przez całą środę otworem przed nową królewną - została powitana
"Jest nadzieja"
Patrycja od trzech lat jest ciężko chora. - To nowotwór złośliwy - wyjaśnia Anna Marchewka, mama Patrycji.
Dziewczynka jest po radioterapii, choroba już dwukrotnie wróciła. Jest jednak szansa na jej pokonanie. Z pierwszymi pozytywnymi wynikami badań pojawiła się nadzieja.
- Jest coraz lepiej i po części można zapomnieć o tym co przeszła, bo praktycznie od 3 roku życia nie miała dzieciństwa. Znała jedynie szpital - mówi Grzegorz Marchewka, tata dziewczynki.
Choć Patrycja nie leży już w szpitalu, jest pod ciągłą opieką lekarzy.
Piękny dzień
Ten dzień był wyjątkowy nie tylko dla Patrycji. - To co się dzisiaj dzieje jest naprawdę wielkim przeżyciem i dla Patrycji i dla wszystkich osób, które się włączyły w spełnienie tego marzenia - mówi ze wzruszeniem Piotr Piwowarczyk z fundacji "Mam marzenie".
- Serce mi zadygotało ze szczęścia, że kolejne dziecko spełniło swoje marzenie - dodaje jego koleżanka Ewelina Kędzierska
Jacek Smaruj
mwap