Rozpoczęły się wakacje, a razem z nimi, niestety, sezon porzucania psów i kotów. Tymczasem w stolicy działa coraz więcej hoteli dla zwierząt, w których można pozostawić domowego pupila na okres urlopu.
Całodobowa obsługa lekarska, wygodne kojce, zróżnicowany jadłospis, a na specjalne życzenie fryzjer i kąpiel z masażem. Takie warunki czekają na czworonogi, które spędzą wakacje w hotelu dla zwierząt.

Uratowali tego psa w ostatniej chwili
Sznur wbijał mu się w szyję. Nie był przez lata strzyżony. Obcięte kołtuny ważyły więcej n...
więcej» Pokój z masażem
Takich hoteli w Warszawie jest kilkanaście, ale w większości miejsca już są zarezerwowane. - W okresie lipca i sierpnia nie będzie wolnych miejsc. W związku z tym osoby, które chciałyby umieścić swojego psa lub kota musza się pośpieszyć i dokonać rezerwacji mniej więcej dwa tygodnie przed wyjazdem – tłumaczy Andrzej Książyk, weterynarz w hotelu Yoko.
Cena za dobę w hotelu waha się od 10 do 50 złotych - w zależności od wielkości psa i wymagań.

Właściciel hodowli przeprasza. Wszystkie psy są już bezpieczne
- Czuję silną skruchę, przepraszam ludzi i zwierzęta - napisał w oświadczeniu Andrzej S. w...
więcej» Wolą wyrzucać
Niestety nie wszystkie zwierzęta mają takie szczęście. Wakacje to najtrudniejszy okres dla organizacji chroniących zwierzęta.
- To jest po prostu istna plaga. Ludzie wyrzucają zwierzęta z samochodów, przywiązują do drzew w lesie. Są po prostu bez serca – denerwuje się Małgorzata Eysymont ze Straży dla Zwierząt.
Problem porzucania zwierząt mógłby częściowo rozwiązać system elektronicznej identyfikacji psów na podstawie wszczepionych pod skórę implantów. Jednak prowadzona przez miasto akcja darmowego czipowania zwierząt idzie jak po grudzie – na 100 tys. zwierząt w stolicy zaczipowanych jest ok. 20 tys.
"Moralność Dulskiej"
Dlatego nadal sporo zwierząt trafia na ulicę, a potem do największego schroniska - na warszawski Paluch. Jest przepełnione, bo innego w województwie nie ma. Dyrektorka schroniska wierzy jednak w ludzi.
- Polacy bardzo kochają zwierzęta, ale też są takie sprzeczności, bo często doprowadzamy do tego, że suka zachodzi w ciążę, później topimy te szczeniaki, a nie chcemy sterylizować, więc coś jest z tego dr Jekyll - Mr Hyde, albo moralność pani Dulskiej - Wanda Dejnarowicz, dyrektorka schroniska na Paluchu.
Andrzej Rudnicki
mjc/par