Mieszkańcy nowych osiedli w Rembertowie są zawiedzeni postawą dewelopera i dzielnicy. Obiecano im basen, przedszkole, tymczasem nie mogą się doczekać nawet drogi z prawdziwego zdarzenia. - Te piaszczyste drogi są koszmarne! - skarżą się mieszkańcy.
Do osiedli w Rembertowie można dojechać tylko piaszczystą, nierówną drogą. Sytuacja trwa już od kilku lat, a dzielnica i deweloper rozkładają ręce.

20 lat czekają na remont ulicy
Mieszkańcy ul. Kolibra w miejscowości Rybie koło Raszyna mają nie lada problem. - Od wielu...
więcej»
- W pozwoleniu na budowę z 2001 roku jest wyraźnie napisane, że to deweloper ma zbudować drogę - wskazuje winnego Arkadiusz Piotrowski, radny dzielnicy.
- To nie należy do naszych obowiązków - odpowiada na zarzuty przedstawiciel dewelopera. - Wykonaliśmy to co do nas należy, czyli wybudowaliśmy drogę techniczną, służącą przy budowie osiedli - tłumaczy.
Mieszkańcy czekają
Burmistrz dzielnicy przyznał, że budowa drogi leży w kwestii dzielnicy, ale jednocześnie stwierdził, że urząd nie ma w tej chwili funduszy na budowę.
Trzeba pamiętać, że w dzielnicy od 50 lat nic nie było robione, staramy się nadgonić zaległości.
Mieczysław Golónka, burmistrz Rembertowa
- Budowa drogi jest ujęta w wieloletnim planie inwestycyjnym - mówi Mieczysław Golónka, burmistrz Rembertowa. - Trzeba pamiętać, że w dzielnicy od 50 lat nic nie było robione, staramy się nadgonić zaległości - tłumaczy.
Ale to mieszkańcy po kilka razy dziennie pokonują dziurawą i piaszczystą drogę. I to oni cierpią najbardziej.
- Czujemy się zlekceważeni przez burmistrza i dzielnicę - mówi Wojciech Chrzanowski, członek zarządu wspólnoty. I faktycznie, przejazd samochodem jest kłopotliwy, nie wspominając o przejściu drogą pieszo, gdzie nie ma chodników.
Na antenie TVN Warszawa, burmistrz pytany o konkretną datę budowy drogi zapowiedział, że plany zakładają powstanie drogi na przełomie roku 2010-2011.
aq/par