Pomagają, ale sami też potrzebują pomocy. Straż dla zwierząt już 3 lata szuka dla siebie miejsca z prawdziwego zdarzenia. Ze strony ratusza płyną tylko obietnice. Jedyna siedziba, jaką im zaoferowano, to kompletnie zrujnowane magazyny na Woli.
Zabezpieczona kłódkami i łańcuchami brama, a za nią budynek na potencjalną klinikę straży dla zwierząt. Strażnicy cieszą się, że burmistrz Woli zdecydował się wynająć im lokal przy ul. Młocińskiej. Jednak, jak się okazało, budynek nie jest gotowy, żeby ktokolwiek się do niego wprowadził.
Jeśli w tej chwili doszłoby do interwencji i trzeba by było podjąć jakiekolwiek zwierzę, to nie mielibyśmy gdzie go zabrać.
Mateusz Janda, strażnik zwierzęcy
W każdym pomieszczeniu legowiska bezdomnych. Ze ścian już dawno powyrywano wszystko, co można było sprzedać w skupie złomu. Wszędzie niewyobrażalny bałagan.
Strażnicy się nie poddają
Zagrzybione ściany i brud nie odstraszają jednak strażników. Chcą wyremontować budynek. Obecna siedziba straży przy ulicy Puławskiej już dawno przestała organizacji wystarczać. Zwierzęta z interwencji umieszczane są gdzie tylko się da, bo żadnemu nie można odmówić pomocy.
- Jeśli w tej chwili doszło by do interwencji i trzeba by było leczyć jakiekolwiek zwierzę, to nie mielibyśmy gdzie go zabrać - opowiada strażnik Mateusz Janda.
Pieniędzy wciąż za mało...
Remont budynku przy ul. Młocińskiej mógłby zacząć się w każdej chwili, ale urzędnicy stwierdzili, że straż dla zwierząt musi płacić czynsz od dnia przekazania budynku.
- Nie stać nas żeby płacić i jednocześnie remontować nową siedzibę, a na dodatek utrzymywać budynek na Puławskiej - żali się strażniczka Małgorzata Eysmont.
...a miasto stawia warunki
Klinika dla zwierząt miałaby służyć miastu, zapytaliśmy więc burmistrza Woli, czy urząd może zmienić zdanie i na czas remontu zwolnić organizację z opłat czynszowych.
- W trakcie trwania remontu możemy spróbować zastosować taką procedurę, ale po pierwsze musimy wiedzieć ile ten remont będzie trwał, a po drugie na ten temat będziemy rozmawiać tylko ze strażą dla zwierząt - odpowiada zdawkowo Marek Andruk, burmistrz dzielnicy Wola.
Małgorzata Walczak
bolo