Seniorzy z Centrum Łowicka zamienili się w aktorów. Hitem mijającego roku był spektakl "Romeo i Julia 40 lat później". To jednak nie było ich ostatnie słowo. Już myślą o kolejnych produkcjach.
"Romeo i Julia 40 lat później" to spektakl przygotowany przez mokotowskich seniorów. Wszystko jest jak w oryginale: przystojny Romeo i piękna Julia.
Dają z siebie wszystko 
Babcia w internecie czyli senior w wielkim mieście!
Do lamusa odchodzi wizerunek babci, która w kapciach dzierga na drutach wnuczkom sweterki....
więcej» 
"Serce nie ma zmarszczek"
Tego po prawej stronie Wisły jeszcze nie było. Seniorzy z całej prawobrzeżnej Warszawy zje...
więcej»
- Bardzo mi to odpowiada, czuję się jakbym była profesjonalistką - mówi Halina Olszewska grająca Julię.
- Daję z siebie maximum, bo ja to lubię. Dla mnie to radość. Naprawdę - zapewnia Wacław Oracz wcielający się w rolę Romea.
Tutaj wszyscy śpiewają albo grają, ewentualnie robią wszystko jednocześnie. Jak sami na siebie mówią - są zdolną młodzieżą starszą. Na pytanie czy czuje się gwiazdą, Elżbieta Palczewska odpowiada krótko. - Oczywiście. Gdybym nie była gwiazdą, to nie mogłabym występować - stwierdza. I najwyraźniej jest w tym sporo prawdy, bo o rolę Julii ubiegały się aż trzy aktorki.
Aktywny jak 80-latek
Gwiazd wśród seniorów nie brakuje. Rola w spektaklu, to tylko jeden z wielu sukcesów aktorów-seniorów. Zdolni są wszechstronnie.
- Jestem zaskoczona, że seniorzy są tak aktywni w takim wieku. To są ludzie, nawet po osiemdziesiatce, którzy potrafią wszystkich zaczarować sobą - mówi Ewa Gampel, Stowarzyszenie Spółdzielnia Dokumentalna.
- Byliśmy zaskoczeni tym, że seniorzy nie mają wcale tremy, nie boją się wcale grać na scenie - wspomina Edyta Ganc ze stowarzyszenia.
Profejonalne przygotowanie spektaklu trwało trzy miesiące. Aktorzy nie mówią do widzenia, tylko do zobaczenia. Bo jak tylko znajdą się pieniądze, będzie kolejna sztuka.
Łukasz Wieczorek
bako/roody