Były chwile, w których traciły nadzieję, ale nagle okazało się, że można. Przejście dla pieszych w kształcie klawiatury, projekt Klary Jankiewicz i Heleny Czernek z warszawskiej ASP, który dwa lata temu wygrał konkurs na gadżet Chopinowski, najpierw zrealizowano... w Rumunii. I to w 35 miejscach! Niedługo później pierwsza Klawiatura powstała w Warszawie - na odnowionej Emilii Plater. Możliwe, że będą kolejne.

Klawiatura na Emilii Plater
Choć na ul. Emilii Plater wciąż jeszcze trwa remont, już pojawiło się na niej najbardziej ...
więcej»Z urzędnikami porozumiały się już prawie miesiąc temu, ale jak mówi Helena Czernek, decyzję trzymano przez jakiś czas w tajemnicy. Trwały ostatnie ustalenia. Projekt, który miał być realizowany w roku Chopinowskim 2010, wzbudzał w Warszawie kontrowersje. Pojawiło się oskarżenie o plagiat, które dementowały artystki. Ale to nie wszystko. Drogowcy mówili, że przejście w formie klawiatury nie jest znakiem drogowym i nie można go po prostu namalować na jezdni. Przez dwa lata trwały starania o pozwolenie. Aż w końcu znalazł się sposób...
Kuba Przybyłowski: Jak przyjęłyście informację, że projekt jednak zostanie wykonany?
Helena Czernek: To było zaskoczenie, ale pozytywne. Ucieszyłyśmy się, bo projekt miał swoich przeciwników, były trudności prawne, które mogły przekreślić jego zrealizowanie, ale urzędnicy wprowadzili do przepisów zapis, że można robić badania drogowe. I te pasy są właśnie takim badaniem.
Czy dzięki temu nietypowe przejście dla pieszych zostanie na stałe na Emilii Plater?
Dzięki takiemu zapisowi Ministerstwo Infrastruktury pozwoliło na namalowanie pasów w opracowanej przez nas formie. Badania, które zakończą się w marcu przyszłego roku, sprawdzają, jakie są reakcje pieszych i zmotoryzowanych. Jeśli wszystko będzie ok, klawiatura zostanie dłużej. Przeciwnicy nadal twierdzą, że to jest niezgodne z prawem, ale są to bezpodstawne zarzuty. Byłyśmy też oskarżane o plagiat. Ale to już komentowałyśmy w oświadczeniu.
Z pełnym tekstem oświadczenia można się zapoznać na blogu Heleny Czernek.Zarzuty o plagiat odpierali też miejscy urzędnicy.
W Rumunii powstało ponad 30 klawiatur według Waszego projektu. Czy Warszawa też planuje kolejne realizacje?
Jest szansa na kolejnych siedem miejsc. Chciałybyśmy, żeby następna pojawiła się na Tamce, przy Instytucie Fryderyka Chopina, ale w tym momencie nic jeszcze nie jest pewne.
Czy po kłopotliwej realizacji Waszego pierwszego projektu, chciałybyście stworzyć jeszcze jakiś projekt dla Warszawy?
Bardzo chętnie zajęłybyśmy się tym, gdybyśmy dostały jakąś propozycję, bo pomysłów nam nie brakuje. Artyści powinni mieć większy wpływ na wygląd miasta, ale jak na razie możemy tylko brać udział w konkursach, takich jak ten w którym wygrałyśmy Klawiaturą.
Klawiatura na Emilii Plater - zobacz więcej zdjęć
Kuba Przybyłowski/mz