Policjanci z całego kraju, najwyższe władze państwowe, setki warszawiaków pożegnały w piątek Andrzeja Struja. Wielu przyszło na mszę w intencji tragicznie zmarłego policjanta, mieszkańcy stolicy także zapalali też świeczki na przestanku autobusowym, przy którym zginął. Andrzej Struj spoczął na Cmentarzu Północnym.
- Nie zawahał się. Miał odwagę, której ludziom często brakuje, jako jedyny zareagował na akt wandalizmu - mówił podczas homilii policyjny kapelan ks. Józef Jachimczak. W ostatniej drodze policjantowi towarzyszyła nie tylko rodzina i policjanci, ale również setki zwykłych warszawiaków. Wielu zapaliło świeczkę na przystanku przy CH Fort Wola, gdzie zginął Andrzej Struj.
Prezydent uhonorował
Mszy świętej przewodniczył ks. Abp Kazimierz Nycz, metropolita warszawski. Uczestniczył w niej prezydent Lech Kaczyński oraz premier Donald Tusk.

"Andrzej cenił ład i porządek ponad własne życie"
- Andrzej pozostał sobą do końca. Cenił ład i porządek, ponad wszystko, nawet ponad własne...
więcej» 
"Odchodzi zdyscyplinowany policjant i sympatyczny człowiek"
- Energiczny policjant, życzliwy i sympatyczny człowiek, społecznik - w dniu pogrzebu boha...
więcej» 
Prezydent: był policjantem z prawdziwego zdarzenia
- Możecie być dumni z syna, męża, brata. Ja też mogę powiedzieć, że jestem dumny. Dumny z ...
więcej»
Msza rozpoczęła się od odczytania decyzji prezydenta dotyczącej awansowania Andrzeja Struja na stopień podkomisarza. Decyzją prezydenta odznaczono go także Krzyżem Kawalerskim Odrodzenia Polski za niezłomna postawę w obliczu zagrożenia oraz Krzyżem Zasługi w obronie prawa i bezpieczeństwa społeczeństwa. Andrzej Struj otrzymał też złotą odznakę policyjną. Odznaczenia odebrała matka zabitego policjanta.
"Żegnaj Strusiu"
W imieniu kolegów "Strusia" żegnał młodszy inspektor Bogdan Krzyszczak, naczelnik wydziału wywiadowczo-patrolowo KSP, jego bezpośredni przełożony: - Drogi Andrzeju, bo do Ciebie zawsze tak mówiliśmy. Nikt nie lubi pożegnań, a tym bardziej tych ostatnich. Trudno formuje się słowa, w chwili gdy przychodzą do głowy banalne zwroty. Przyjacielu, zasługujesz na coś więcej, niż frazesy o poświęceniu, obowiązku, o tym, że tylko życie z poczuciem misji ma sens, że potrafimy docenić ludzi dopiero wtedy, gdy śmierć wydrze ich z naszego życia - mówił łamiącym się głosem.
- Stoimy tu, bo zjednoczył nas strach. Boimy się śmierci. Dotykając Ciebie, pokazała swą namacalność, realność. Jeśli potrafiła wyrwać Ciebie z naszych szeregów, to równie dobrze może uczynić to z każdym z nas. Dziś brakuje nam Ciebie bardziej, niż kiedykolwiek. Nigdy nie usłyszymy już Twojego głosu w radiostacji. Bez jednego żołnierza wojna trwa dalej, ale bez jednego muzyka orkiestra traci swoje brzmienie - dodał.
- Andrzeju, byłeś wielki przez swą skromność. Jak Ty byłeś zawsze blisko nas, teraz my jesteśmy blisko Ciebie. Jak Ty otaczałeś nas swoją życzliwością, tak my otoczymy opieką Twoich bliskich. Strusiu, odszedłeś w świat nieznany, daleki, inny. Pozostawiłeś po sobie ból, tęsknotę, żal. Ale wierzę, że już dziś patrzysz na nas z szeregów Michała Archanioła, patrona policjantów. Cześć Twojej pamięci - zakończył przełożony Andrzeja Struja.
"Dziś wiemy kim był Andrzej Struj"
- Nie wstydził się, że jest policjantem. Zatrzymał wielu przestępców, uratował wiele istnień, o pracy nie zapominał nawet gdy miał wolne – przypomniał w homilii ks. Józef Jachimczak, kapelan policji.
Dziś brakuje nam Ciebie bardziej, niż kiedykolwiek. Nigdy nie usłyszymy już Twojego głosu w radiostacji.
młodszy inspektor Bogdan Krzyszczak
Żegnamy podkomisarza Andrzeja Struja, który zginął, bo nie przeszedł obojętnie wobec zła. Stanął po stronie dobra.
Andrzej Matejuk, Komendant Główny Policji
- Często dopiero wtedy, kiedy ktoś odejdzie zaczynamy się zastanawiać jaki był. Dziś już wiemy, jaki był Andrzej Struj: odważny, męski, kochający swoich bliskich - podkreślił. Ks. Jachimczak przypomniał o zaangażowaniu Andrzeja Struja na forum policyjnym, gdzie pomagał swoim kolegom.
Kapelan policji zwrócił także uwagę, że zamordowany policjant był kochającym ojcem. - Patrząc na jego zdjęcia widzimy postawnego policjanta. Trudno uwierzyć, że po pracy biegł do domu śpiewać swoim córkom – mówił podczas homilii ks. Jachimczak.
Stanął po stronie dobra
- Żegnamy podkomisarza Andrzeja Struja, który zginął, bo nie przeszedł obojętnie wobec zła. Stanął po stronie dobra. Żegnamy kolegę, który miał wiele planów na przyszłość. Ceniony przez przełożonych, kochany przez kolegów. Przez 15 lat wzorowej służby dał się poznać jako policjant i człowiek z jak najlepszej strony – mówił Komendant Główny Policji Andrzej Matejuk
Przypomniał, że od 1990 podczas służby zginęło 130 policjantów. A policyjne statystyki odnotowują co roku ok. 800 przypadków ataku na policjantów.
- Gwarantuję, że nie zapomnimy o jego bliskich. Otoczymy ich opiekę – oświadczył komendant główny policji. Podziękował władzom, za udział w uroczystości.
Po uroczystej mszy mszy świętej kondukt pogrzebowy udał się cmentarz. Tam wieńce złożyli prezydent Lech Kaczyński, premier Donald Tusk, minister spraw wewnętrznych i administracji Jerzy Miller, prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz, przedstawiciele policji i innych instytucji państwowych, a także rodzina Andrzeja Struja.
Rodzina na miejscu tragedii
Przed rozpoczęciem uroczystości pogrzebowych najbliższa rodzina wraz z kolegami z pracy złożyła kwiaty i zapaliła znicze w miejscu tragedii - na przystanku przy CH Wola. Możecie również dołączyć do nas i
składać kondolencje na forum. W księdze kondolencyjnej na naszej stronie hołd policjantowi oddało już w ten sposób 1600 osób.
| Pogrzeb policjanta | fot. TVN Warszawa |

Arcybiskup Kazimierz Nycz - fot. TVN Warszawa

Ostatnie pożegnanie - fot. TVN Warszawa

Pośmiertnie odznaczony - fot.TVN Warszawa

Najwyżsi oficjele żegnają bohatera - fot. TVN Warszawa

Najbliżsi Andrzeja Struja na miejscu tragedii - fot. TVN Warszawa

Na przystanku, gdzie zginął Andrzej Struj wciąż płoną znicze - fot. TVN Warszawa
par/roody