Około godziny 11.30 mężczyzna obrabował Spółdzielczy Bank Rzemiosła i Rolnictwa w Markach, przy ulicy Legionowej 1. Policja ustawiła na obrzeżach Marek blokady, w akcji uczestniczył także helikopter. Złodzieja jednak nie udało się schwytać.
Młody mężczyzna po godzinie 11 wszedł do banku z przedmiotem przypominającym broń. Sterroryzował nim kasjerkę i ludzi przebywających w pomieszczeniu.
Kazał wypłacić sobie pieniądze, a następnie położyć się przebywającym w banku ludziom na ziemi. Sprawca zrabował 6 tyś. zł. - informuje policja.
Zniknął jak kamfora
Po tym jak mężczyzna opuścił bank, ślad po nim zaginął. Wiadomo tylko, że wsiadł do samochodu i odjechał.
Policjanci od rana szukali jakichkolwiek śladów mogących pomóc im ustalić tożsamość złodzieja. Na obrzeżach Marek zostały ustawione policyjne blokady, w akacji uczestniczył też helikopter.
Policyjna obława w najważniejszym, początkowym etapie poszukiwań nie przyniosła jednak żadnych rezultatów.

Napad był po godzinie 11 - fot. TVN Warszawa

Policja szuka śladów - fot. TVN Warszawa
aq/roody