Rodzice sześciolatków protestują przeciwko przeniesieniu zerówek do szkół. Na sesję rady przyszli w czarnych ubraniach. Wśród nich jest także aktor znany z serialu "Na dobre i na złe", Cezary Kłosiński.
Rodzice sześciolatków się nie poddają.
- Dlaczego miasto wprowadza coś, czego nie będzie można zrealizować w całym kraju przed rokiem 2012 - pytają. Matki zwracają też uwagę, że jeśli będą musiały posłać dzieci do szkół artystycznych, to na rok będą musiały je przenosić do zerówki w szkole publicznej, a dopiero potem do artystycznej. - Dzieci w tym wieku wolno się aklimatyzują - mówiła mieszkanka Śródmieścia.
- Nie twórzmy psychozy - apelowała ze łzami w oczach przewodnicząca komisji edukacji, Małgorzata Żuber-Zielicz - Nie chcemy źle dla dzieci. Wszystkie wnioski od rodziców są skrzętnie analizowane.
Z planu filmowego na obrady
Wśród protestujących jest znany serialowy aktor Cezary Kłosiński, mieszkaniec Mokotowa. Ta dzielnica jest jedną z najgorzej przygotowanych do przeniesienia zerówek do szkół. - Rodzice będą walczyć i nie poddadzą się - zapewnił Kłosiński.
Szkoły nie są przygotowane?
Władze miasta mają zamiar możliwie szybko zrealizować nakaz Ministerstwa Edukacji i przenieść zerówki do szkół. Mimo, że spieszyć się nie trzeba, bo urzędnicy mają jeszcze trzy lata. Jednym z powodów tego pośpiechu jest jednak brak miejsc w przedszkolach.
Rodzice uważają, że niektóre szkoły nie są przygotowane na przyjęcie sześciolatków - nie mają odpowiedniego wyposażenia, a niektóre nawet placów zabaw. Chcą także odizolowania maluchów od starszych dzieci - między innymi przez inne wejścia dla "zerówkowiczów".
Urzędnicy z zapewniają, że maluchy będą miały w szkołach dobre warunki. Rodzice ze stowarzyszenia Ratuj Maluchy twierdzą, że przygotowanych jest około 10% placówek.
Pod petycją przeciwko przeniesieniu wszystkich zerówek do szkół podpisało się już ponad 44 tys. osób.
CZYTAJ TAKŻE - NIE BĘDZIE PREMII I PODWYŻEK PŁAC
PiS i PO IGNORUJĄ FEMINISTKI
UCZNIOWIE Z HOŻEJ BRONIĄ SIĘ PRZED PRZENIESIENIEM DO INNEJ SZKOŁY
ec/mz