Przejazd ul. Hynka w kierunku Al. Jerozolimskich i od Jerozolimskich w kierunku Hynka przez kilka godzin był zakorkowany. Dodatkowo ruch utrudniła awaria świateł, na skrzyżowaniu pod remontowanym wiaduktem w al. Krakowskiej. Została naprawiona przed godziną 9.00, ale niewiele to pomogło stojącym w korku.

"Dzień świstaka" w al. Krakowskiej. Czy dziś uda się zamknąć wiadukt?
Nie mogą zamknąć i nie mogą zacząć. Trzeci dzień drogowcy przekładają rozpoczęcie remontu ...
więcej» 
Zamykają wiadukt nad aleją Krakowską
W poniedziałek rozpocznie się remont wiaduktu łączącego ulice Łopuszańską i Franciszka Hyn...
więcej» Pierwszy dzień bez wiaduktu kierowcy zapamiętają na długo. - Kierowcy mają dość, cześć zawraca - mówił rano reporter TVN Warszawa, Tomasz Zieliński. - Przed chwilą próbowała przecisnąć się tędy karetka. Jeśli byłbym pacjentem, do którego jedzie, to pewnie prędzej sam dostałbym się do szpitala - opisywał. - Zator nie maleje - mówił przed godziną 10.00. - Tu poranny szczyt będzie trwał cały dzień. Sytuacja polepszyła się jedynie dla kierowców, jadących od strony Galerii Mokotów.
Korek po horyzont
- Korek ciągnie się od samych Włoch. Żeby wyjechać z dzielnicy, trzeba liczyć godzinę co najmniej - mówił już po godzinie 7.00 rano pracownik jednej z korporacji przewozowych, Włodzimierz Lesiak.
Najgorsza sytuacja jest przy dojeździe do al. Krakowskiej. - Wszystko stoi - kwitował w "Witaj Warszawo" Zieliński. - Bardzo utrudniony jest przejazd ul. Hynka w kierunku Al. Jerozolimskich i od Jerozolimskich w kierunku Hynka - uściślił.
Przejazd utrudniła awaria świateł. Została naprawiona przed godziną 9.00.
Policja ma pomóc
- W tym rejonie doszło już do pierwszej kolizji. Na miejsce jadą policjanci, jeśli będzie taka potrzeba, będą kierować ruchem cały dzień - mówiła Edyta Adamus z Komendy Stołecznej Policji. - To dotyczy także kolejnych dni - dodała.
Izolacja się zsuwa
Trzeba się liczyć z tym, że do września w rejonie skrzyżowania Hynka i al. Krakowskiej będą się tworzyć spore korki.
Remont jest konieczny, bo w 1993 roku, kiedy kładziono asfalt na wiadukcie, izolacja nie związała się z konstrukcją i nawierzchnią. Kierowcy w tym miejscu bardzo często hamują bądź przyśpieszają, a nawierzchnia - niczym dywan na śliskiej klepce - przesuwa się.
- W tej chwili będzie to tak zwana izolacja dwuskładnikowa, wpierw położymy tzw. masę kroczącą, która wylana wejdzie we wszystkie szczeliny. Nie da się tego zrobić na raty, zamknąć trzeba cały wiadukt - tłumaczy Adam Sobieraj rzecznik Zarządu Dróg Miejskich.
Prace rozpoczęły się z trzydniowym opóźnieniem. Dziś, mimo deszczu, maszyny zrywają asfalt. Prace idą pełną parą.
| Gigantyczny korek w okolicy wiaduktu - alarmują kierowcy | fot. TVN Warszawa |
| W okolicy al. Krakowskiej "wszystko stoi" - mówi reporter TVN Warszawa | fot. TVN Warszawa |
mjc/roody/ec/mz