Dystans ze Szczecina do Warszawy skrócił się o osiem kilometrów, a z Łodzi o dwa. Inne miasta też nagle stały się bliższe stolicy. Ale do Krakowa jest kilometr dalej. Tak wynika z najnowszych pomiarów kolejarzy. Zmiana sposobu liczenie odległości ma jeden pozytywny skutek - obniżkę cen biletów.
Z Warszawy do Łodzi Kaliskiej jeszcze kilka dni temu były 142 km, dziś już 140. Bliżej o 8 kilometrów jest do Szczecina. O kilka kilometrów do stolicy "przybliżyły się" Bydgoszcz i Poznań. Od Warszawy oddalił się za to Kraków - o równy kilometr. Ale to wyjątek.
Bliżej znaczy taniej 
Dworzec Zachodni: na Euro daleko od zachodnich standardów
Na razie nie będzie nowych peronów na Dworcu Zachodnim. Kolej zmieniła plany i stacja nie ...
więcej» 
Kolejarze remontują tory. "Musimy wyskakiwać z pociągów"
- To jakaś tragedia, trzeba biegać po peronach - denerwują się pasażerowie WKD. Po rozpocz...
więcej»
Najnowsze wyliczenia kolejarzy przekładają się na cenę biletów, np. z Łodzi Kaliskiej do Warszawy Centralnej będzie dwa złote taniej.
- Podróż z Warszawy Wschodniej do Skarżyska Kamiennej - było 141, w tej chwili jest 140 kilometrów. W związku z tym jest niższa cena biletu - kosztował 23,10 zł, w tej chwili kosztuje 21,60 zł - wylicza Donata Nowakowska, rzecznik Kolei Mazowieckich.
Zmierzyli, bo urząd kazał
O rozbieżnościach w odległościach Zielone Mazowsze alarmowało już kilka lat temu. Stowarzyszenie powiadomiło Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumenta, że dystanse podawane przez kolejarzy są dalekie od rzeczywistości.
- Urząd wszczął kilka lat temu postępowanie wyjaśniające, żeby ustalić, czy coś się dzieje - potwierdza Agnieszka Majchrzak z UOKiK. Urzędnicy poprosili o pomoc w wyjaśnieniu sprawy Urząd Transportu Kolejowego. Ten nakazał kolejarzom jeszcze raz zmierzyć tory.
Zmienili metodę liczenia
Mierzyć można za pomocą prostego urządzenie geodezyjnego, miernikiem laserowym, przy użyciu GPS czy wreszcie enkodera. Specjaliści z PKP Informatyka skorzystali ze starego wykazu odległości przygotowanego przez PKP PLK i ze swojej supernowoczesnej metody liczenia. Z pomiarów wynikło jasno, że z Warszawy do wielu miast Polski faktycznie jest bliżej.
- Ta różnica bierze się z innej metody liczenia odległości - wyjaśnia Wiktor Żak ze spółki PKP Informatyka - W starym wykazie odległości były zaokrąglane na poszczególnych odcinkach, natomiast w nowej metodzie, zaokrąglamy odległość, liczoną w metrach po ustaleniu całej trasy przejazdu - dodaje.
Łukasz Wieczorek
bako/par