Ani ulica Marywilska, ani Płochocińska nie będą poszerzone w tym roku. Na modernizację arterii liczyli mieszkańcy, ale przede wszystkim handlarze z hal targowych powstających właśnie przy ulicy Marywilskiej. Handel ruszy już niebawem, a to grozi zakorkowaniem wschodniej Białołęki.

Handel wkracza na Marywilską
Już za kilka tygodni w halach przy ulicy Marywilskiej ma zacząć się handel. Tymczasem doja...
więcej» 
Walne zgromadzenie handlarzy: jedna osoba w szpitalu
W hali Torwaru odbyło się walne zgromadzenie udziałowców Kupca Warszawskiego. Zgromadzenie...
więcej» Tysiące samochodów, tłok, ścisk i korki - to codzienność na ulicy Płochocińskiej. A za dwa miesiące może być jeszcze gorzej. 4 września przy ulicy Marywilskiej ma ruszyć wielkie targowisko.
Nie ma pieniędzy
Nowe hale docelowo mają pomieścić ponad 1300 stanowisk, co oznacza, że codziennie setki samochodów będą tam dojeżdżały z towarem. Lekarstwem na całe zło miało być poszerzenie dwóch kluczowych ulic na Białołęce. Plan jednak się zmienił. Modernizacji Płochocińskiej nie ma w wieloletnim planie inwestycyjnym.
Zarząd Miejskich Inwestycji Drogowych ma co prawda pieniądze na poszerzenie Marywilskiej, ale za mało. - Rozpoczynamy działania związane z przygotowaniem inwestycji. Realizujemy dokumentację projektową i jednocześnie liczymy na to, że będą środki, by zrealizować budowę po zakończeniu przygotowań - mówi Agata Choińska, rzecznik ZMID.
Wąski dojazd do parkingu
Niewiele mogą też zrobić władze dzielnicy. - Marywilska udrażnia ulicę Modlińską, która w tej chwili jest w przebudowie. Jeżeli zablokuje się Marywilska, to będziemy w dużym kłopocie - mówi Piotr Smoczyński, wiceburmistrz Białołęki.
Handlarze przewidują, że codziennie będzie ich odwiedzało nawet kilka tysięcy klientów. Swoje samochody będą mogli postawić na gigantycznym parkingu, ale dojazd może być bardzo utrudniony, bo prowadzi przez wąską uliczkę Płytową. - Będzie można dojechać i wyjechać ulicą Płytową i Kupiecką. Teraz gotowa jest Płytowa. W ciągu miesiąca, dwóch ogłaszamy przetarg i będziemy budowali Kupiecką - mówi Bernadeta Włoch-Nagórny, rzecznik dzielnicy.
Handlarze z Marywilskiej nie tracą jednak nadziei. - Można powiedzieć, że cała aglomeracja warszawska jest teraz dosyć ciasna. Ale jeszcze rok, dwa i uważam, że wszystko będzie tu doskonale zrobione - przekonuje Cezary Bunkiewicz, prezes Kupca Warszawskiego, który będzie nadzorował nowe targowisko.
Andrzej Rudnicki
ran/roody