- Z naszego osiedla nie da się wyjechać - alarmują mieszkańcy bloków przy ul. Głębockiej. Aż do 10 sierpnia ruch na 300-metrowym odcinku ulicy ma się odbywać wahadłowo. Równocześnie remontowana jest równoległa do Głębockiej ulica Ostródzka. Efekt? Godzina w korku.

Niewielkie rondo przerasta urzędników
Przy ulicy Małej Brzozy powstaje rondo. Miało być gotowe w grudniu ubiegłego roku. Do dziś...
więcej» 
Drogowcy: Jesienią gotowe estakady na Trasie Toruńskiej
Przebudowa Trasy Toruńskiej nabiera tempa. Robotnikom udało się nadgonić wszystkie opóźnie...
więcej» 
Wiadukt nad Toruńską zamknięty do końca sierpnia
W poniedziałek drogowcy zamknęli wiadukt w ciągu ul. Rembielińskiej i Annopol. To kolejny ...
więcej»Niedawno ruszył kolejny etap prac przy budowie studni kanalizacyjnej i poszerzaniu ulicy Głębockiej w rejonie skrzyżowania z ul. Magiczną. Na odcinku ok. 300 metrów samochody muszą jeździć wahadłowo.
Dojazd do pracy: trzy razy dłużej
- Mieliśmy sygnały, że po zwężeniu Głębockiej w tej okolicy tworzą się ogromne korki. Zmieniony został cykl świateł, a w godzinach szczytu ruchem steruje pracownik wykonawcy prac - mówi Bernadeta Włoch-Nagórny, rzeczniczka Białołęki. Niestety, niewiele to pomaga.
- Dojazd na ul. Chłodną z wykorzystaniem taksówki, tramwaju i autobusu zajął mi dwie godziny, zwykle max. 30-40 minut - denerwuje się internautka
Joanna w mailu wysłanym na skrzynkę
warszawa@tvn.pl.
Wolna amerykanka na Ostródzkiej
Jednocześnie cały czas trwa remont ulicy Ostródzkiej. Wraz z Głębocką, jest to jedyny wyjazd na Trasę Toruńską dla mieszkańców osiedli Derby i Lewandów. Na Ostródzkiej ruch również puszczono wahadłowo. - Panuje tam wolna amerykanka, nie ma żadnych świateł. Kierowcy muszą się wpychać - denerwują się mieszkańcy.
Naprawiają usterki
I można ich zrozumieć. Choć jezdnie remontuje się po to, by ułatwić, a nie utrudnić życie kierowcom, to akurat remont Ostródzkiej nie musiał być konieczny. Drogowcy przecież nie tak dawno ją naprawiali: - Firma Strabag prowadziła tam remont trzy lata temu. Prace zostały wykonane źle i wykonawca musiał poprawić usterki - wyjaśnia Włoch-Nagórny.
Po miesiącach naciskania na Strabag, firma dopiero teraz zabrała się za remont. - Nie mogliśmy się o to doprosić. Teraz nie wyprosimy ich z placu budowy, ponieważ nie mamy gwarancji, kiedy ponownie tam wejdą - tłumaczy Włoch-Nagórny.
Utrudnienia jeszcze w sierpniu
Wygląda na to, że kierowcy na razie będą musieli pogodzić się z utrudnieniami. Zwężenie na Głębockiej ma zniknąć dopiero 10 sierpnia. - To data graniczna, będziemy naciskać, by utrudnienia skończyły się wcześniej - zapowiada rzeczniczka Białołęki.
Wszystkie prace na tej ulicy zakończą się pod koniec wakacji. Wtedy kierowcy mają mieć do dyspozycji po dwa pasy w każdym kierunku.
mwap