Zarząd Gospodarowania Nieruchomościami nie zmieni zdania w sprawie trzech bloków przy ul. 29 Listopada, w którym niebawem zostanie odcięty gaz. Lokatorom rozdano już kuchenki elektryczne, ale mieszkańcy nie chcą z nich korzystać, bo są mało wydajne.

Wybuch gazu na Mokotowie
Około godziny 17:00 w piątek w jednym z mieszkań przy ul. Batorego wybuchł gaz. Mogła to b...
więcej» - Gazownia powiedziała, że nie ma podstaw do zakręcenia gazu, trzeba po prostu usunąc usterki w instalacji - denerwują się mieszkańcy, którzy niebawem zostaną skazani na korzystanie z elektrycznych kuchenek. - To jest tykająca bomba. Nie możemy dłużej tolerować tej prowizorki - mówi wiceburmistrz Śródmieścia Jerzy Majewski.
Przepisy nie pozwalają
- Dbamy o bezpieczeństwo. Instalacja gazowa w tym miejscu zawierała bardzo dużo usterek. Posiadała rury ze szwami, których obecnie nie wolno stosować - mówi Jerzy Majewski. Powołuje się też na przepisy, które zabraniają stosowania kuchenek gazowych w zbyt małych pomieszczeniach. Tymczasem bloki przy ul. 29 Listopada były budowane jako hotele. Składają się głównie z jednopokojowych lokali, w których nie planowano umieszczać kuchenek gazowych.
mjc