Śmigłowiec LPR rozbił się przy ul. Księżycowej na terenie lotniska Bemowo. Niedaleko miejsca katastrofy był jeden z najaktywniejszych internautów tvnwarszawa.pl Yackoo. Także tym razem opisał na portalu to, co udało mu się ustalić.
"
Okna mojego biura wychodzą na lotnisko Bemowo, od strony lotniska też jest firmowy balkon pełniący rolę palarni. Stąd mogę opisać, jak to mniej więcej wyglądało.
1. Jeden z kolegów siedzących przodem do okna widział, jak do lądowania podchodzi śmigłowiec - leciał według niego jakoś dziwnie przechylony.
2. W tym samym czasie koledzy stojący na balkonie słyszeli silnik pracujący na wysokich obrotach, a następnie huk po którym nastała cisza. To samo słyszała koleżanka siedząca przy oknie w sąsiednim pokoju.
3. Kilka chwil później usłyszeliśmy syreny straży pożarnej, policji oraz pogotowia ratunkowego. Po płycie lotniska od strony Bemowa nadjechała straż pożarna, zaś ul. Księżycową kolejno policja, karetki, straż pożarna... łącznie chyba ze 4 wozy straży pożarnej, w tym ciężki sprzęt (dźwig) i chyba ze 3 karetki pogotowia. W tym momencie stało się jasne, że miał miejsce jakiś (kolejny, niestety) wypadek.
Śmigłowiec spadł przed hangarem, jak wynika z opisu, stąd z naszych okien nie było widać bezpośrednio miejsca katastrofy."
Yackoo, czyli Jacek Goliatowski już wielokrotnie publikował swoje teksty w portalu
tvnwarszawa.pl i dał się poznać jako osoba wiarygodna.