Ze wszystkich zmian wybrali tę jedną - zmianę prezesa. Rada Nadzorcza zawiesiła szefa Kolei Mazowieckich Jakuba Majewskiego. Urzędnicy nie chcą uzasadnić swojej decyzji. Przyczyny odwołania nie zna także sam Majewski. - Trudno mi powiedzieć dlaczego zostałem zawieszony - przyznaje.

"Zmiażdżony przez beton" prezes czeka na decyzję
Zawieszony przez radę nadzorczą Kolei Mazowieckich prezes Jakub Majewski wciąż nie wie, dl...
więcej»Majewski szefował kolejowej spółce przez niespełna pół roku. W takim czasie trudno dokonać konkretnych zmian, ale były prezes zaczął snuć odważne plany. - Potrzeba zmian, bo skończymy jak stocznie - przekonywał Majewski na antenie TVN Warszawa. I planował nocne kursy pociągów, dostosowanie rozkładów do zmieniających się potrzeb pasażerów, poprawę bezpieczeństwa. - Kolej ma być jak metro - mówił z przekonaniem.
Rada zniknęła
Na razie prezes na pewno nie wprowadzi w życie swojego planu reformy kolei. W poniedziałek po południu rada nadzorcza Kolei Mazowieckich wydała uchwałę o zawieszeniu Majewskiego.

Prezes KM zawieszony bez zdania uzasadnienia
"Zawiesza się prezesa Kolei Mazowieckich" - takiej treści uchwałę, bez zdania uzasadnienia...
więcej»- To jest zaskakująca sytuacja. Nie ma słowa komentarza - mówi zdziwiony były prezes.
O zawieszeniu Majewskiego decydował m.in. Waldemar Kuliński, przewodniczący rady nadzorczej Kolei Mazowieckich. Od poniedziałku jest nieuchwytny, nie odbiera telefonu.
Reporter TVN Warszawa próbował się z nim spotkać w jego biurze. - Tak, dyrektor jest u siebie - poinformowała sekretarka. Po kilku minutach okazało się jednak, że w tajemniczych okolicznościach zniknął. - Jest przez cały dzień na zarządzie - przekonywała. - Przecież przed chwilą był u siebie - nie dawał za wygraną reporter. Sekretarka przekonywała jedynie, że nie może w inny sposób mu pomóc.
Nie mają czasu, nie wiedzą
W radzie nadzorczej spółki, oprócz Waldemara Kulińskiego, są trzy inne osoby. Wśród nich Marzena Okła-Anuszewska, która we wtorek była bardzo zajęta. - Przykro mi nie mogę połączyć, trwa spotkanie, proszę zadzwonić innym razem - powiedziała jej asystentka.
Ostatnim członkiem rady nadzorczej jest Michał Panfil. Tylko jego udało się poprosić o komentarz. - Takie informacje może przekazywać rzecznik Kolei Mazowieckich na podstawie dokumentów, które otrzymał - oznajmił. Tylko, że rzecznik nie wie, dlaczego prezes został zawieszony. - Ona nie musi wiedzieć wszystkiego - ucina Panfil.
To nie jest jakaś malutka spółeczka, tylko spółka, która w tym roku przewiezie 50 milionów pasażerów i która otrzymuje ponad 200 milionów dotacji
Adrian Furgalski, Zespoł Doradców Gospodarczych TOR
"To nie jest malutka spółeczka"
Adrian Furgalski z Zespołu Doradców Gospodarczych TOR przekonuje, że obowiązkiem rady nadzorczej jest uzasadnienie swoich decyzji.
- W końcu to nie jest jakaś malutka spółeczka, tylko spółka, która w tym roku przewiezie 50 milionów pasażerów i która otrzymuje ponad 200 milionów dotacji. Dobrze byłoby, gdy warszawiacy, czy mieszkańcy Mazowsza wiedzieli, co się z koleją dzieje - uważa.
Decyzja 20 listopada
W kuluarach mówi się, że przyczyną zawieszenia prezesa był jego program naprawczy. - Związki zawodowe nie krytykowały reformy prezesa, tylko sposób jej prowadzenia - tłumaczy Ryszard Filochowski z OZZ Pracowników Transportu
Jak nieoficjalnie dowiaduje się TVN Warszawa, ostateczna decyzja w sprawie przyszłości prezesa zapadnie 20 listopada.
Łukasz Wieczorek
mwap/par