W piątek tuż przed południem zamaskowany sprawca napadł na oddział banku Millennium przy ul. Malczewskiego 56. Jak dowiedziała się TVN Warszawa, sprawca wpadł w ręce funkcjonariuszy, gdy wybiegł z banku z pieniędzmi. Był kompletnie zaskoczony. Próbując uciec mierzył do funkcjonariuszy z plastikowej atrapy oraz rzucał w nich skradzionymi banknotami.
Po godz. 11.00 policjanci z Mokotowa przejeżdżali obok banku przy ul. Malczewskiego. Nagle zwrócili uwagę na mężczyznę kręcącego się przed wejściem do budynku. Po chwili obserwowany wszedł do środka. Kilkadziesiąt sekund później wybiegł z torbą.

Nieudany napad na bank przy Górczewskiej
Tuż przed godziną 15 na Bemowie doszło do napadu na bank. Tym razem nieudanego - mężczyzna...
więcej»
Do akcji wkroczyli policjanci. Na ich widok mężczyzna zaczął uciekać. Gdy funkcjonariusze próbowali go zatrzymać, ten wyjął, jak się później okazało, plastikową atrapę broni i rzucił w nich plikiem banknotów. Policjanci szybko obezwładnili 37-latka.
Rekordowy rok
To już 19 napad na bank w stolicy w tym roku i szósty na placówkę banku Millennium. Ostatni miał miejsce na początku września. Najczęściej okradane są placówki PKO BP i właśnie Millennium.
- Zazwyczaj mamy do czynienia z napadami na placówki albo agencje bankowe oddalone od centrum, w których nie ma ochroniarza - tłumaczył na antenie TVN Warszawa Mariusz Sokołowski z Komendy Głównej Policji.
Policja w akcji
Bandyci muszą jednak mieć się na baczności. Stołeczni policjanci zatrzymali ostatnio dwóch mężczyzn podejrzewanych o napad na warszawski bank. Sprawcom przypisuje się udział w napadzie na placówkę przy ulicy Puławskiej z 8 września tego roku. Wobec 23-letniego Grzegorza Cz. i 31-letniego Adama B. sąd zastosował trzymiesięczny, tymczasowy areszt.

Sprawca daleko nie uciekł - fot. TVN Warszawa

Policja zabezpieczyła skradzione pieniądze - fot. TVN Warszawa