Marki mają dosyć trasy szybkiego ruchu biegnącej przez środek miejscowości. Chcą obwodnicy. - Naszemu miastu obwodnica jest potrzebna jak krew dla ciężko chorego pacjenta - przekonują. W ramach promowania pomysłu, już w niedzielę na jednym ze skrzyżowań, chcą przejeżdżającym kierowcom rozdawać cukierki.

W ciągu miesiąca ruszy remont Trasy Toruńskiej
To dobra i jednocześnie zła wiadomość dla zmotoryzowanych. Za dwa lata kierowcy otrzymają ...
więcej»Drogowcy na cała akcję odpowiadają, że obwodnica nie powstała tylko i wyłącznie na życzenie mieszkańców. - Gdybyście wcześniej nie protestowali przeciw budowie takiej trasy, zapewne już trwałyby prace. A teraz nie wiadomo,l czy inwestycja ruszy - twierdzą.
30 sierpnia dostaniesz cukierka
Mieszkańcy Marek są nieugięci. 30 sierpnia, gdy warszawiacy będą wracali z Mazur, w miejscowości zastanie ich miła niespodzianka. Na jednym ze skrzyżowań przy fabryce Komandor, czekając na zielone światło, dostaną cukierka.
- Chcemy osłodzić kierowcom trud przejechania przez naszą miejscowość - tłumaczy w "Dzenniku" Jacek Orych, jeden z inicjatorów komitetu Grupa Marki 2020, radny i mieszkaniec Marek. - Nie ma mowy o żadnym blokowaniu drogi - zastrzega.
Skrzyknęli się przez internet
Grupa Marki 2020 powstała przez internet. Wszystko zaczęło się od wpisów na lokalnym forum przez użytkownika "rufousa”:
"Jestem przerażona tym, co dzieje się obecnie na naszej głównej ulicy miasta. Nie można sobie nawet wyobrazić, co się będzie działo później (…) wszystkie miasta na północ mają obwodnicę, zostały tylko Marki. Dlaczego tak się dzieje? Spójrzcie na Serock – w porównaniu z Markami to minimum 50 lat do przodu. Gdzie leży problem, z którym inne miasta radzą sobie rewelacyjnie?"
I właśnie ten wpis dał impuls do działania. W akcję szybko włączyli się Jacek Orych, Tadeusz Markiewicz – lokalny bloger, Szczepan Ostasz – ekspert jednej z dużych firm konsultingowych, którzy wzięli sprawę w swoje ręce.
- Pojawią się billboardy informujące o tym, że jest ona niezbędna. Będziemy chcieli przekonać Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad, by trasa powstała – mówi w "Dzienniku" Markiewicz.

Przebudowa Trasy Toruńskiej tańsza o 600 milionów
Dziewięć firm zgłosiło chęć przebudowy Trasy Toruńskiej. Dziś otwarto koperty z ofertami. ...
więcej»
Chcą razem z Trasą Toruńską
Dla mieszkańców dodatkowym argumentem za walkę o obwodnicę jest rozpoczynająca się przebudowa Trasy Toruńskiej, która skończy się w Markach na pierwszej sygnalizacji świetlnej.
Są i przeciwnicy
Oczywiście, jak przy każdej akcji, są też przeciwnicy obwodnicy. To głównie mieszkańcy osiedla Kosynierów. Gdyby faktycznie droga powstała, biegłaby tuż pod ich oknami. Podobnie jest z mieszkańcami miejscowości Ciemne. Ci z kolei oprotestowali decyzję środowiskową, wydaną już dla trasy.
Za to Grupa Marki 2020 ma wsparcie w samych drogowcach, którzy chcą zbudować obwodnicę, ale jednocześnie przyznają, że nie będzie to łatwe.
- Nie możemy ruszyć z pracami. Obwodnica Marek nie znalazła się w rządowym programie Infrastruktura i Środowisko – tłumaczy gazecie Wojciech Dąbrowski, szef mazowieckiego oddziału GDDKiA. I zapewnia, że i on, i jego przełożony namawiają ministra infrastruktury, by trasę na listę wpisać.
– Być może uda się to pod koniec roku – twierdzi Dąbrowski. – Gdyby do tego doszło, to pod koniec 2010 r. powstałby dokładny projekt. W 2011 r. ruszylibyśmy z pracami. Na Euro nie zdążymy, choć może... – dodaje.
Droga na liście się nie znalazła, bo...
– W 2007 roku, gdy program powstawał, mieszkańcy protestowali. Ówczesny szef GDDKiA uznał więc, że będą budowane te drogi, które nie są przyczyną konfliktów – przypomina Wojciech Dąbrowski.
Jeśli inwestycja nie znajdzie się w tym roku na rządowej liście, trafi na nią najwcześniej po 2013 roku.
aq/roody