Na który peron wjedzie pociąg tym razem? Na stacji Warszawa Włochy to kluczowe pytanie. W kasie nie ma rozkładu i nikt nie potrafi udzielić takiej informacji. Pasażerowie w ostatniej chwili wbiegają przed pociąg, przeskakując z peronu pierwszego na drugi albo odwrotnie. Kolejarze przyznają: "to nasza wina".
Codziennie maszyniści i kolejarze przeżywają na stacji we Włochach chwile grozy. Pasażerowie chcąc zdążyć na pociąg muszą "bawić" się w wyliczankę, co mogą niestety przypłacić zdrowiem lub życiem.
Gdzie jest rozkład? Wywiesimy te rozkłady, z pełną informacją na obu peronach, tak aby pasażerowie się nie mylili.
Iwona Musiał, rzecznik Kolei Mazowieckich
Problemów by nie było, gdyby na peronach znalazła się informacja. Z głośnika słychać jednak tylko szum - na pewno nie informacyjny. Czemu nie ma rozkładu?
- Z reguły pociągi jadą z peronu pierwszego - słyszy w kasie nasz reporter.
Pasażerowie radzą więc sobie sami. - Przechodzę sobie tędy, między torami, inaczej bym nie zdążył - mówi jeden z nich.
Kolejarze: przepraszamy!
Kolejarze biją się w pierś i obiecują, że po naszej interwencji szybko naprawią błąd. - Wywiesimy te rozkłady, z pełną informacją na obu peronach, tak aby pasażerowie się nie mylili - zapewnia Iwona Musiał, rzecznik Kolei Mazowieckich - Za ten brak informacji pasażerów serdecznie przepraszamy - dodaje.
bolo/roody