Szok i niedowierzanie - to reakcje warszawiaków na widok, który roztacza się spod kina Femina. I nie chodzi wcale o remont torowiska na skrzyżowaniu al. Solidarności i Jana Pawła II.
Po przekątnej skrzyżowania do trzech lat stał największy słup reklamowy w Warszawie, a może i na świecie. Narożna kamienica pod adresem al. Solidarności 82a zniknęła trzy lata temu. To wtedy wspólnota mieszkaniowa zadecydowała się szukać pieniędzy na kosztowny remont budynku. Gdzie? U reklamodawców. Dom zniknął za gigantycznymi siatkami z reklamami samochodów i kredytów mieszkaniowych.
Reklamy się zmieniały - życie mieszkańców kamienicy nie. Skarżyli się na ciemność w mieszkaniach, brak wentylacji, latem - straszliwy upał i zaduch. Kamienica stała się symbolem konfliktu o wielkie reklamy. Ale pieniądze zarabiała.
I oto kilka dni temu, ku zaskoczeniu przechodniów, reklamy zniknęły a spod nich wyłonił się imponujący, biało-żółty budynek.
roody