Czy wiecie co to takiego PSPND? Nie? To Polskie Stowarzyszenie Podciągania Na Drążku. Niecodzienną inicjatywę facetów z Woli wspierają mieszkańcy i sławy. Między innymi Pudzian. Dzięki ich siłowni dzieciaki przestały pić na osiedlu.
Minisiłownię urządzili na podwórku przy ul. Tyszkiewicza 46. Na treningi pod gołym niebem zawsze przychodzi około dziesięciu osób. W stowarzyszeniu są też członkowie honorowi, na przykład Mariusz Pudzianowski, Dariusz Michalczewski i Paweł Nastula.

Polska-Belgia: 14:3. W rugby jesteśmy niepokonani
Dziś po raz pierwszy od 25 lat polska reprezentacja rugby zagrała w stolicy. Warto było to...
więcej»
Facetom siły nie brakuje. Zapału też. - Ćwiczymy dwa razy w tygodniu na Tyszkiewicza. Mamy ławki, sztangi, hantelki oraz drążek – wymienia Paweł Bodzianowski, członek stowarzyszenia.
Pudzian też się podciąga
Taki sport pozwala zbudować muskulaturę, a przy okazji daje dużo frajdy. - Jest to fajna zabawa. Samemu to robię. Może nie na takim poziomie jak oni, dlatego że jestem trochę zbyt ciężki. Ale z zawodnikami w mojej wadze, którzy mają ponad sto kilo, mógłbym się mierzyć. Mój rekord w podciąganiu przy wadze 140 kilo jest to 27 razy – chwali się Mariusz Pudzianowski.
Osiedle się zmieniło
Mistrzowie w podciąganiu mają też swoich fanów wśród mieszkańców osiedla, na którym ćwiczą. - Nikt nie ma nic przeciwko. Wręcz przeciwnie nawet. Podwórko było takie, że pili i bili. Młodzież, która przychodziła tutaj pić, już nie przychodzi - zrezygnowali. Część zaczęła z nimi trenować – opowiada Rafał Bodzianowski, mieszkaniec osiedla i członek stowarzyszenia.
Sportowe wyczyny budzą entuzjazm mieszkańców osiedla. - Podglądam ich czasem z piątego pietra jak ćwiczą i żałuję, że nie mam tyle lat, co oni, żebym razem z nimi ćwiczyła – śmieje się jedna z mieszkanek osiedla.
Do stowarzyszenia dołączyć może każdy. Nie musicie się nawet podciągać. Wystarczy, że będziecie chcieli się tego nauczyć. Więcej informacji znajdziecie na
stronie stowarzyszenia.
Katarzyna Jaroszyńska
ms