Klatka w budynku na ulicy Podskarbińskiej 6. Nie ma miejsca na ścianach a nawet i suficie, gdzie nie byłoby obraźliwych tekstów wypisanych przez wandali. Zbulwersowani mieszkańcy budynku prosili administrację, by ta wyremontowała wyglądającą jak melina klatkę. Zamiast tego administracja dwukrotnie podniosła czynsz.
Budynek na Pradze Południe swoje czasy świetności ma już za sobą. Teraz jest w opłakanym stanie. Administracja nie odpowiada na pisma i prośby mieszkańców, które dotyczą poprawy bezpieczeństwa. Klatka schodowa nie była remontowana od 20 lat. Jest zdemolowana, nie ma światła, na ścianach wiszą luzem pęki kabli.
Mieszkam w gnoju. Mam czarne ściany, a tynk ze ścian odpadł, aż do cegły. Podłogi nie mam tylko sobie ze śmietnika przyniosłam różne kawałki cerat i pozakrywałam to paskudztwo
W budynku działa wspólnota. Miasto nie może samo podjąć decyzji o remoncie – musi być to zatwierdzone uchwałą wspólnoty.
Po 10 latach podnieśli czynsz
Kilka lat temu mieszkańcy sami, za własne pieniądze postanowili odświeżyć klatkę. Wyremontowano wtedy tylko parter i pierwsze piętro, które było po pożarze. W budynku od 1999 roku nie było podwyżki czynszu. Dopiero po 10 latach miasto zdecydowało się podnieść czynsz z trzech do sześciu złotych. Uchwaliła to rada miasta w październiku 2008 roku.
- Dla mieszkańców o niskich dochodach oraz tych, którzy mają mieszkanie w złym stanie technicznym stawka za jeden metr kwadratowy ostatecznie wynosi 4,80 złotych - powiedział Leszek Kornatowski, kierownik administracji.
Wspólna łazienka na korytarzu
- Mieszkam w gnoju. W moim mieszkaniu jest wilgoć. Mam czarne ściany, a tynk ze ścian odpadł, aż do cegły. Podłogi nie mam tylko sobie ze śmietnika przyniosłam różne kawałki cerat i pozakrywałam to paskudztwo - mówi jedna z mieszkanek bloku.
Administrator budynku obiecał, że w piątek zajmie się to sprawą. Obejrzy wszystkie mieszkania w złym stanie technicznym. Zarząd Gospodarowania Nieruchomościami Praga Południenie nie jest w stanie pomóc, bo w budynku przy Podskarbińskiej działa wspólnota mieszkaniowa. Mieszkańcy z prośba o remont powinni się zgłosić właśnie do niej.
Nie byłoby w tym nic dziwnego gdyby nie fakt, że w budynku tylko jeden lokal został wykupiony. - To wystarczy, by powstała wspólnota mieszkaniowa. Takie jest prawo - twierdzi Kornatowski.
ZGN chce ten stan jakoś przekwalifikować czyli np. gdzieś przenieść lokatora wykupionego mieszkania. Wtedy budynek ponownie w 100 procentach, stałby się własnością miastam, a to mogłoby zacząć remont.

Kilka lat temu na klatce wybuchł pożar - fot. TVN Warszawa

Klatka wygląda jak melina - fot. TVN Warszawa

Mieszkańcy bezskutecznie proszą o remont klatki - fot. TVN Warszawa
bf/roody