Trzeba pomóc kupcom z KDT - zaapelował Wojciech Olejniczak i wywołał burzę. Kandydat SLD w eurowyborach, ramię w ramię z kandydatem PiS zapewniał, handlarzy z KDT o swoim wsparciu i przekonywał, że przynajmniej do 2011 roku KDT powinno zostać na placu Defilad. PO ocenia ten gest jednoznacznie: to gra wyborcza. SLD oficjalnie stanęło za Olejniczakiem. W nieoficjalnych rozmowach politycy nie kryją jednak irytacji. Wiedzą, że na deklaracji Olejniczaka mogą więcej stracić, niż zyskać.
Olejniczak padł ofiarą przedwyborczej gorączki. Dziwi mnie jego wypowiedź i to, że wracamy do sprawy KDT. Ustalono nowe lokalizacje dla domów kupieckich i sprawa jest zamknięta. Z całą pewnością jest to związane z kampanią wyborczą.
W ostatniej kadencji radni SLD nie stawali jeszcze w obronie KDT (robił to konsekwentnie PiS). Nie protestowali kiedy ratusz kategorycznie stwierdzał: -Nie będzie już żadnych negocjacji. Zaktywizowali się w obliczu eurowyborów:
-Kupcy z KDT to kryształ warszawski i rodzinny, związany ze stolicą - broni stanowiska Wojciecha Olejniczaka Dariusz Klimaszewski, radny Rady Warszawy.
SLD: trzeba wspierać kupców
- Chodzi tylko o to, żeby miasto wspierało kupców w kryzysie - dodaje Sebastian Wierzbicki, który kandyduje do europarlamentu z drugiego miejsca. - Dlatego Wojciech Olejniczak razem z posłem Kamińskim zaapelowali, aby kupcy mogli pozostać na placu do czasu, aż wybudują nową halę.
Mowa o środowym wystąpieniu jedynki SLD w eurowyborach. Na debacie zorganizowanej w blaszaku pod PKiN, obydwaj stanęli zdecydowanie po stronie handlarzy, którzy od 1 stycznia handlują na placu Defilad nielegalnie. Olejniczak zapewniał ich, że będzie się domagać by pozostali tam aż do 2011 roku. Zasugerował nawet, że ewentualny spór z PO na tym tel może zagrozić ich koalicji.
Kupcy z KDT to kryształ warszawski i rodzinny, związany ze stolicą.
Dariusz Klimaszewski, SLD
A nieoficjalnie...
Radni SLD bronią Olejniczaka i tłumaczą jego stanowisko. Jednak są politycy Sojuszu, którzy komentując ją w nieoficjalnych rozmowach nie mogą się powstrzymać od niecenzuralnych wyrazów. Oceniają, że nawet jeśli Olejniczak chciał zdobyć głosy warszawiaków, to wybrał, delikatnie mówiąc, nienajlepiej. Bo w tej sprawie mieszkańcy są raczej zgodni - KDT powinno zniknąć z centrum miasta.
PO: sprawa KDT jest zamknięta
Gdyby był konkurs na najbardziej nierealną obietnice w tej kampanii wyborczej do europarlamentu, to ta zajęłaby pierwsze miejsce - bulwersuje się Marek Makuch
-Olejniczak padł ofiarą przedwyborczej gorączki - ocenia Marcin Kierwiński, przewodniczący klubu PO w Radzie Warszawy: - Dziwi mnie jego wypowiedź i to, że wracamy do sprawy KDT. Ustalono nowe lokalizacje dla domów kupieckich i sprawa jest zamknięta - komentuje. - Z całą pewnością jest to związane z kampanią wyborczą.
Czy koalicja rzeczywiście może zostać zerwana? -Nie ma obaw! - ocenia Kierwiński - Myślę, że porozumienie PO-SLD dobrze służy Warszawie i wyklucza możliwość zerwania koalicji. SLD podczas kampanii używa wspólnych osiągnięć - ocenia Kierwiński.
PiS: to my bronimy kupców, SLD chodzi o głosy

Olejniczak: zostawcie KDT albo zerwiemy koalicję
Wojciech Olejniczak z SLD zapowiada, że jeżeli miasto nie pozwoli handlarzom z KDT zostać ...
więcej»- Gdyby był konkurs na najbardziej nierealną obietnice w tej kampanii wyborczej do europarlamentu, to ta zajęłaby pierwsze miejsce - bulwersuje się Marek Makuch, radny PiS. -To dość ciekawe, co zapowiada Olejniczak. Bo tak naprawdę nie ma on żadnego wpływu na zrywanie koalicji. Radni SLD są bardziej stonowani w tej sprawie - uważa.
Popiera jednak stanowisko eurokandydata Michała Kamińskiego, który apelował o pozostawienie handlarzy na placu. - My od samego początku staliśmy po stronie kupców. Chcemy, żeby na z pl. Defilad zniknął obskurny blaszak, a w jego miejscu powstał, już zaprojektowany, piękny budynek i żeby tam przenieśli się kupcy. Walczymy o kupców z KDT, to prawie 2 tys. miejsc pracy. A w wypadku Wojciecha Olejniczaka to zwykła zagrywka w kampanii wyborczej - podsumowuje Makuch.
aq/mz