Kowal, zdun, garncarz - tych rzemieślników w wielkim mieście jest coraz mniej. Jednak ci, którzy zostali w zawodzie, są doceniani za granicą, promują się w internecie. Ze zwykłych rzemieślników przerodzili się w artystów, którzy swoje wyroby sprzedają za niemałe pieniądze.

Ginące warszawskie zawody. Na kłopoty: repasaczka!
Kim jest repasaczka? Ten tajemniczy zawód, kiedyś znany, w XXI wieku w Warszawie wykonuje ...
więcej»Rzemieślnicy nie mogą narzekać na brak pracy. Robią często rzeczy nowoczesne i artystyczne, zgodnie z nowymi zapotrzebowaniami warszawiaków.
Kowalom dobrze się wiedzie
- Zajmujemy się głównie balustradami ozdobnymi i drzwiczkami do kominków. Wszystko na specjalne zamówienie – tłumaczył w poranku TVN Warszawa kowal, Piotr Karpiuk. Przyznaje jednak, że czasy nie są zbyt "łatwe", a jego zawód nie jest popularny. Młodzi ludzie się do niego nie palą, a zawód został częściowo zautomatyzowany.
Elementy robione na specjalne zamówienie wcale nie są tanie, ale niektóre, na przykład bramy, znajdują swoich odbiorców nawet poza granicami kraju. - Z naszego warsztatu produkty pojechały m.in. do Korei, Austrii, czy Stanów Zjednoczonych – chwali się Karpiuk.
Repasaczka nadal potrzebna
Ten tajemniczy zawód w Warszawie wykonuje tylko kilka osób. Pani Halina Maliszewska jest jedną z ostatnich. Od 53 lat ratuje damskie rajstopy. Te przez kilka dekad z towaru luksusowego zmieniły się w powszechnie dostępny. Nie ma już potrzeby cerować starych rajstop albo pończoch - za parę złotych można kupić nowe.
Jednak warszawska repasaczka wciąż czuje się bardzo potrzebna. - Bardzo lubię swój zawód - mówi pani Halina. - Gdybym siedziała w domu, to bym się zanudziła, a tak to zawsze kontakt z ludźmi jest i parę złotych do emerytury dorobię - dodaje. Dosłownie "parę złotych", bo zacerowanie jednego oczka, to koszt od 80 groszy do 2 złotych.
Ceramika dobrze się sprzedaje w internecie
- Stałem się "ceramikiem internetowym". Stworzyłem w sieci poradnik dla początkujących. Jest ogólnie dostępny i bezpłatny. Na tym poradniku jest już 350 tysięcy "wejść”. Świadczy to o tym, że ceramika cieszy się dużym zainteresowaniem - opowiadał w "Witaj Warszawo!" Dariusz Osiński, prezes Związku Ceramików Polskich.
- Zapotrzebowanie na wyroby ceramiczne jest teraz spore - ocenił. - Trochę zanikła tradycja związana z tym zawodem, ale pracy wcale nie brakuje - zapewniał Osiński.
Zobacz, jak tworzy się wyroby ceramiczne
| Ceramika w modzie | fot. TVN Warszawa |
Tak kolorowo nie jest w zawodzie zduna. - Jest coraz mniej rzetelnych fachowców - przyznał zdun, Dariusz Krupa. Obecnie stawia głównie kuchnie kaflowe, kominki kaflowe i piece.
"Młodzi wolą lżejsze zawody"
- Kowal, zdun, garncarz, czy tkaczka to zawsze były zawody rzemieślnicze. Teraz ich pracę należałoby raczej nazwać artystyczną – ocenił na antenie TVN Warszawa Stefan Rynowiecki, dyrektor Mazowieckiej Izby Rzemieślników i Przedsiębiorców.
Jego zdaniem w stolicy, w środowisku wielkiej konkurencji zawodów, młodzi wolą wybierać tzw. zawody lżejsze. - Problemem jest również to, że niedoświadczeni rzemieślnicy narażeni są na spore koszty prowadzenia działalności. A na początku, bez odpowiedniej renomy, nie mogą liczyć na dużą ilość zleceń – tłumaczył Rynowiecki.
| Rzemieślników coraz mniej | fot. TVN Warszawa |
mdaw/mz