Wojciech Olejniczak z SLD zapowiada, że jeżeli miasto nie pozwoli handlarzom z KDT zostać na placu Defilad, lewica zerwie koalicję z PO w Radzie Warszawy - tak zakończyła środowa się debata wyborcza w KDT. Kupcy są zachwyceni.

Debata eurokandydatów: PiS, PO i SLD jednym głosem
Zamiast toczyć spór, na razie wspólnie walczą o frekwencję. - Idźcie głosować! - zachęcali...
więcej»Olejniczak, grożąc zerwaniem koalicji, odniósł się do uchwały rady z 2006 roku. Rajcy zgodzili się w niej, by bez przetargu wydzierżawić KDT na 30 lat działkę pod budowę hali pod Pałacem Kultury. - Wyegzekwujemy realizację tej uchwały, jesteśmy oddani sprawie - przekonywał Olejniczak - warszawska jedynka SLD do europarlamentu .
Michał Kamiński, jedynka PiS, nie pozostał w tyle. - To paradoks, że w dwudziestym roku wolności jesteście ostatnią polską placówką handlową w centrum miasta. Nic nie stoi na przeszkodzie, żeby prezydent Hanna Gronkiewicz-Waltz podjęła decyzję o tym, że możecie tu handlować do czasu wybudowania nowego obiektu - mówił.
"Jeden telefon i po problemie"
Obaj kandydaci zapowiedzieli walkę w Parlamencie Europejskim o interesy polskich przedsiębiorców. - Fundusze europejskie powinny być wykorzystywane przede wszystkim na tworzenie miejsc pracy. Przedsiębiorcy, tacy jak wy, również powinni z nich korzystać, m.in. w formie mikropożyczek - mówił do kupców kandydat lewicy.
W PO jest taka dyscyplina, że wystarczyłby jeden telefon premiera Donalda Tuska na pl. Bankowy i wasz problem byłby rozwiązany
Wojciech Olejniczak, kandydat SLD do PE
Nie obyło się również bez złośliwości pod adresem Platformy. -W PO jest taka dyscyplina, że wystarczyłby jeden telefon premiera Donalda Tuska na pl. Bankowy i wasz problem byłby rozwiązany - opowiadał Olejniczak handlarzom z pl. Defiald.
Walka o głosy: decydujące starcie
Kandydaci skrytykowali władze Warszawy za sytuację, w jakiej kupcy z KDT znaleźli się po nieprzedłużeniu przez miasto umowy na dzierżawę hali w centrum miasta. Umowa wygasła z końcem 2008 roku.
W marcu miasto zaproponowało kupcom osiem nowych lokalizacji, w których mógłby powstać nowy obiekt handlowy KDT. Miesiąc później jej udziałowcy zdecydowali, że wezmą udział w przetargu na działkę przy ul. Okopowej. Chcą jednak pozostać pl. Defilad do czasu powstania nowego domu towarowego.
"Bo mieszkańcy cenią sobie KDT"
Z przebiegu debaty zadowolony był prezes spółki KDT Dariusz Połeć. - Padły ważne deklaracje. Panowie mają wspólnie apelować do pani prezydent o jak najszybsze umożliwienie KDT inwestycji, zarówno dla dobra kupców i ocalenia 2 tys. miejsc pracy, jak i dla dobra mieszkańców Warszawy, którzy cenią sobie tę placówkę - komentował po zakończeniu debaty.
Mimo zaproszenia, w debacie zorganizowanej przez kupców nie wzięła udziału startująca z pierwszego miejsca w Warszawie kandydatka PO Danuta Huebner.
mwap/par/mz