Jazda rowerem po Warszawie często przypomina slalom. Nieliczne ścieżki rowerowe nie są ze sobą połączone. Nie da się też płynnie przesiąść z roweru do tramwaju, czy autobusu. Rozkład dróg rowerowych jest nielogiczny - mają zbyt wiele skrzyżowań z ulicami lub są budowane w miejscach gdzie nie są potrzebne. Kto jest za to odpowiedzialny?
Budowaniem ścieżek rowerowych zajmują się m.in. Zarząd Dróg Miejskich oraz wydzielony z niego Zarząd Miejskich Inwestycji Drogowych. Jednak nie potrafią one wydać pieniędzy przeznaczonych na infrastrukturę rowerową.
W 2007 roku na drogi rowerowe przeznaczono 3,8 mln złotych, wykorzystano niecały milion. Rok później przeznaczono już 8 mln zł, ale wydano niewiele ponad 2,5 mln... W tym roku budżet wynosi 6 mln lecz do tej pory ruszyła budowa tylko jednej ścieżki - wzdłuż Alej Ujazdowskich.
- Te pieniądze się po prostu marnują - ubolewa Marcin Myszkowski, organizator "Warszawskiej Mazy Krytycznej". - Pani prezydent powinna rozwiązać ten problem - dodaje.
Rowerzyści ruszą na ratusz
Rowerzyści postanowili napisać list otwarty do Hanny Gronkiewicz-Waltz. Odczytają go w najbliższy piątek przy okazji Warszawskiej Masy Krytycznej - comiesięcznego masowego przejazdu rowerzystów przez miasto. Chcą aby władze stolicy, w końcu zaczęły traktować ich jak równoprawnych użytkowników dróg.
Już w 2004 roku warszawiacy w ankiecie na temat rozwoju miasta mówili o braku ścieżek rowerowych. Aż 6/10 twierdziło, że Warszawa nie jest miastem przyjaznym dla rowerzystów. Symbolem absurdu jest ścieżka jaką możemy zobaczyć przy rondzie Zesłańców Syberyjskich, ucinająca się nagle na stromych schodach.
Warszawa nie lubi rowerów
Na całym świecie rower traktowany jest jako alternatywny środek komunikacji i antidotum na zatłoczone ulice. W Warszawie rower to co najwyżej weekendowa rozrywka.
Długość ścieżek rowerowych w Warszawie to około 150-200 km. Dla porównania - w Pradze - jest ich ponad 300 km, w Berlinie 800 km; w Kopenhadze na rowerze porusza się co czwarty jej mieszkaniec, a ścieżek jest tu niemal 30 razy więcej niż u nas.
| Niestety wiceprezydent Wojciechowicz nie pojawił się w studiu "Kawalerii" | fot. TVN Warszawa |
bolo/ec