Opcje drukowania: Tylko tekst  |  Pełna wersja

Rodzice koczują przed żłobkami

22:16 31.03.2009 / TVN Warszawa
Pod żłobkami ustawiają się kolejkifot. TVN Warszawa
Przed trzema żłobkami na Targówku należącymi do Zakładu Opieki Zdrowotnej już od świtu gromadzą się tłumy rodziców. Powód? Tylko dziś można do nich zapisać dzieci. Chętnych jest jednak o wiele więcej niż miejsc. Decyduje data złożenie wniosku, więc rodzice tworzą listy społeczne.
Ratusz: Do 2013 opanujemy problem żłobków
Czekający godzinami w kolejkach rodzice i dramatyczna walka o wolne miejsca - tak wygląda ...
więcej»
O tłumach pod żłobkami na Bródnie poinformował nas internauta na platformę Kontak24. Sprawa dotyczy trzech placówek, m.in. przy ul. Chodeckiej, gdzie o 40 miejsc walczy ponad 100 rodziców, którzy już wpisali się na listę społeczną.

Zapisy wyglądają tak dramatycznie, bo żłobki należące do ZOZ-u na Targówku jako jedyne prowadzą je tylko raz do roku, a o przyjęciu dziecka decyduje data złożenia wniosku. Pozostałe placówki, zarówno prywatne jak i miejskie, zapisują dzieci przez cały rok.

Noc spędzą w kolejce

Krzesełka, termosy i dużo ciepłych ubrań - tak rodzice, którzy chcą zapisać swoje pociechy do żłobka przygotowali się do nocy, którą spędzą na powietrzu. - Jesteśmy tu juz kilkanaście godzin, ale musimy poczekać do rana - mówią. Właśnie z samego rana ruszą zapisy.
Noc spędzą przed żłobkiemfot. TVN Warszawa


Stworzyć dzieciakom miejsca

Obecnie w Warszawie istnieje tylko 50 żłobków, choć 10 lat temu było ich jeszcze 100. Miasto jednak systematycznie je zamykało.

- Przez wiele lat żłobki likwidowano. My próbujemy to przełamać - tłumaczy Paszyński. Do tej pory udało się zwiększyć liczbę miejsc w żłobkach o ok. 900.

- W 2005 r. na dzieci czekało ok. 2,5 tys. miejsc. Teraz jest ich już prawie 3,3 tys. Do tego dochodzi 50 miejsc wynajętych przez miasto w żłobku na Białołęce - mówi Paszyński. Na przyjęcie do stołecznych żłobków ciągle czeka dwa tysiące dzieci.

myk/roody
« powrót