Ponad trzy dekady po premierze kultowego serialu "Alternatywy 4", przed słynnym blokiem stróża Anioła spotkają się fani i wielbiciele tego wyjątkowego obrazu. Serial mimo upływu lat cieszy się niesłabnącą popularnością.
- My żeśmy robili ten swój serial, spotykali się. Było naprawdę super. Każdy z nas, poza tym, wnosił dużo od siebie do serialu, ponieważ Staszek Bareja miał to do siebie, że zawsze lubił z aktora wyciągnąć jakąś jego prywatę, jakieś jego przyzwyczajenia - opowiada Bożena Dykiel, serialowa Miecia Anioł.
Przedstawione w serialu absurdy codziennego życia dziś wydają się odległym wspomnieniem. Ale ironia i kpina z rzeczywistości, w jakiej przyszło żyć milionom Polaków teraz sprytnie odnajduje się w nowych czasach.
- Myślę ze Anioł z serialu Alternatywy 4 czuwa nad moim sklepem, ponieważ klienci są zadowoleni, robią duże zakupy i biznes działa. Mieszkańcy są bardzo sympatyczni, przyjemni. Dużo jest osób w moim wieku, dużo dzieci. Myślę, że bardzo dobrze się znają miedzy sobą, szczególnie mieszkańcy bloku Alternatywy 4 – mówi Małgorzata Fiederowicz, właścicielka sklepu "U Anioła".
Humor na kiepskie czasy
W serialu zagrała czołówka polskich aktorów. Wcielili się w role mieszkańców bloku na warszawskim Ursynowie.
- To były takie najgorsze czasy, bo był stan wojenny. Mieliśmy to szczęście, zaczęliśmy pracę przed stanem wojennym i mogliśmy dalej pracować. W mediach publicznych po prostu był bojkot aktorów – wspomina Bożena Dykiel.
Wielbiciele i miłośnicy serialu mają szansę wybrać się na spacer śladami serialowych bohaterów. Zbiórka przed słynnym blokiem z wielkiej płyty na Grzegorzewskiej 3 21 marca o godz. 13.00.
Robert Gruszczynski
staro/roody