Brakuje kierowców, informacji i szybkiego reagowania. W sytuacjach awaryjnych, gdy przestają jeździć tramwaje albo metro, od razu robi się zamieszanie - narzekają pasażerowie. Pokazał to przykład z poniedziałku, kiedy po wypadku na stacji metra Wilanowska przestała kursować podziemna kolejka.
Kierowcy samochodów narzekają na organizację komunikacji zastępczej po zamknięciu mostu Śląsko-Dąbrowskiego. Kierowcy autobusów nie wiedzą, kiedy i na jakiej trasie mają jechać. - No, jest takie opóźnienie, że muszę jechać na inny kraniec, żeby włączyć się w swój czas, bo wszystkie brygady są całkowicie pomieszane - skarży się Robert Jurek, kierowca Miejskich Zakładów Autobusowych.

Chaos w metrze. Mężczyzna wpadł pod pociąg
Tragedia na stacji metra Wilanowska. W poniedziałek około godz. 6 pasażer wpadł pod pociąg...
więcej»
Jest zamieszanie, a przecież do organizacji komunikacji podczas remontu Trasy W-Z miasto szykowało się kilka miesięcy. Gdy dochodzi do niespodziewanych sytuacji jest jeszcze gorzej.
Po wczorajszym wypadku na stacji Wilanowska, metro przestało kursować. Na komunikację zastępczą pasażerowie czekali godzinę.
Brakuje kierowców...
W zajezdniach są wprawdzie autobusy, które mogą w każdej chwili wyjechać na ulice, ale brakuje... kierowców. W czasie sytuacji kryzysowych przewoźnik musi ich ściągać... z domu.
- Potrzebujemy około godziny do dwóch, żeby dyspozytorzy zdążyli tych kierowców wydzwonić w domu i znaleźć kierowców w innej pracy, nie odpoczywają, nie są poza miastem - tłumaczy Adam Stawicki, rzecznik MZA. Zdarza się więc, że na trasy zastępcze kierowane są autobusy, które kursują na innych liniach.

Kryzys pomoże MZA
Z Wielkiej Brytanii wracają kierowcy, którzy stracili pracę. - W ostatnich miesiącach znac...
więcej»
...informacji
Kolejny problem - to informacja, a raczej jej brak.
- Sądzę, że gdyby nas nie było, byłoby zamieszanie - mówi Tomasz Osiak z informatora ZTM. Zamieszania nie ma, bo informacja jest wzorowa, ale tylko w trakcie wielkich remontów i zmian, tak jak tutaj na Trasie W-Z. Każdy może zgłosić się ze swoim problemem.
W trakcie sytuacji awaryjnych, takich jak wypadek w metrze, informacji nie ma żadnej. I w tym względzie nic się nie zmieni.
...i chęci
Brakuje kierowców, informacji i pomysłów, by coś zmienić. Pasażerowie mówią: ratuszowi brakuje planu B, miasto - że brakuje pieniądzy, a być może po prostu chęci, by coś poprawić.
Łukasz Wieczorek
ag/ec