Na przejściu dla pieszych u zbiegu al. Solidarności i ul. Jagiellońskiej protestowali mieszkańcy starych, praskich kamienic, które znajdują się obecnie w rękach prywatnych właścicieli. Lokatorzy mają dość gigantycznych podwyżek czynszów. Manifestacja miała zwrócić uwagę władz miasta na ten problem, a przy okazji przez godzinę niemal całkowicie sparaliżowała ruch przy dworcu Wileńskim.
- Most Ślądko-Dąbrowski to najgorsza przeprawa, bo tam otwarte jest tylko po jednym pasie w każdą stronę - tłumaczył ekspert od ulic TVN Warszawa Hubert Radzikowski.
Będzie gigantyczny korek?
- Tłok jest tam zawsze. Po drugiej stronie, przed pl. Bankowym zamknięte jest po jednym pasie w każdą stronę. Kilka osób spacerujących po praskiej stronie, podczas gorących godzin powrotów z pracy, spowoduje paraliż komunikacyjny w tej części miasta - przewidywał Hubert Radzikowski, sugerując przy tym, by w drodze do domu wybrać inną przeprawę przez Wisłę.

Blokada Pragi: sto osób wywoła większy zamęt, niż zbrojeniówka
Lokatorzy z Pragi, którym czynsz podskoczył nawet o kilkaset procent, chcą zwrócić na sieb...
więcej»
Nielegalny protest
Sytuację starała się ratować policja. Kilku funkcjonariuszy kierowało w tym miejscu ruchem, zmuszając protestujących do schodzenia z przejścia dla pieszych. Działania policji okazały się jednak niewystarczające - tworzyły się gigantyczne korki.
Czynsz jest za drogi
Lokatorzy prywatnych kamienic wybrali dobre miejsce i czas, żeby zwrócić na siebie uwagę:– Mówiliśmy o naszych problemach władzom miasta i Pragi-Północ. Bez efektu – skarży się Stefan Smoliński, zamieszkujący jedną z kamienic na Pradze.
Właściciele kamienic, którzy odzyskali je po latach podnoszą najemcom czynsz nawet kilkukrotnie. Mieszkańców często nie stać na płacenie wysokiego czynszu, ale nie potrafią też porzucić miejsca, w którym żyli przez kilkadziesiąt lat.
mdaw/ec