Wielkie rocznice i związana z nimi podniosła atmosfera często skłania polityków do odważnych deklaracji. Tym razem, w dwadzieścia lat po zburzeniu muru berlińskiego, uwagę przyciągnęło hasło rzucone przez szefa MSZ. Radosław Sikorski wcielił się w rolę Katona i powrócił do swojego pomysłu sprzed kilku lat: -Pałac Kultury i Nauki powinien zostać zburzony - stwierdził na antenie Radia Zet. Eksperci z niedowierzaniem kręcą głową: -To abstrakcja - tłumaczą, ale przyznają: -Możliwa do zrealizowania. Teoretycznie.
-Proszę nam nie zawracać głowy. Jesteśmy poważną firmą - takie komentarze pomysłu ministra można usłyszeć, jeśli zadzwonić do przedsiębiorstw, które zajmują się rozbiórkami. O możliwość realizacji tego projektu pytaliśmy m.in. w Dromeksie i firmie Miazga, której udało się rozebrać wielopiętrowy Poltegor we Wrocławiu. Rozmach propozycji najwyraźniej przytłacza jednak potencjalnych wykonawców.
Park zamiast PKiN
Sikorski zaproponował zburzenie PKiN kiedy komentował rocznicę zburzenia muru berlińskiego w Radiu Zet: -20 lat temu podczas obalania komunizmu - zabrakło "momentu katharsis". - To, co patriotyczna ludność stolicy zrobiła po odzyskaniu niepodległości 91 lat temu, zburzyła cerkiew prawosławną na dzisiejszym placu Józefa Piłsudskiego, tego nam zabrakło - powiedział minister.
Szef MSZ zaproponował, żeby nadrobić zaległości sprzed dwudziestu lat i w miejscu PKiN zrobić park dla warszawiaków.- To jest bardzo nieekologiczny budynek, który marnuje energię, i który za chwilę - o ile wiem - będzie wymagał kapitalnego remontu. Wybór więc będzie taki, czy w niego inwestować dziesiątki, może setki milionów złotych. Uważam, że tam lepszy byłby park, z trawką, ze stawem, gdzie warszawiacy mogliby chodzić na pikniki - tłumaczył w Radiu ZET szef MSZ.

Pałac Kultury zniknie wśród wieżowców
Kryta szklanym dachem ulica handlowa, podziemne parkingi tunele, większy Park Świętokrzysk...
więcej»
"Coooooooo?"
Dyskusje dotyczące symboliki PKiN wielokrotnie przetaczały się już przez media. Obozy tych, którzy widzą w nim symbol komunizmu i tych, dla których to już symbol Warszawy są mocno okopane. Tą kwestię trudno jednoznacznie rozstrzygnąć. Jedynie nieco łatwiej sprawdzić, jak rozbiórka mogła by wyglądać w praktyce:
-To niepoważna propozycja. Jak ją zrealizować? Trudno coś takiego w ogóle szacować. To raczej hasło, niż rzeczywisty projekt. Ale można je chyba Sikorskiemu wybaczyć, nie jest ekspertem w tych sprawach, tylko politykiem - tłumaczy Olgierd Jagiełło z grupy JEMS Architekci. Większość urbanistów w rozmowach z
tvnwarszawa.pl nie szczędzi ministrowi drwin. -Może żartował? - upewniają się.

Wyżej niż Pałac Kultury!
Tak zmieni się centrum stolicy
Nawet 300 metrów mają mieć wieżowce na Placu Defilad. W czwartek ratusz pokaże wreszcie sw...
więcej»
-Abstrakcja, absurd... W dzisiejszych czasach nie burzy się budynków, których stan techniczny jest dobry, które spełniają swoje funkcje. Gdyby groził zawaleniem to co innego - dodaje Marek Kapela dyr. Instytutu Budownictwa Politechniki Warszawskiej.
Rozbiórka jest możliwa
Jednak, co wielu może zaskoczyć, rozbiórka PKiN, wcale nie byłaby kłopotliwa, jak mogłoby się wydawać. -Na Zachodzie rozbiera się nawet większe budynki. Więc technicznie wyburzenie jest rzeczywiście możliwe - przyznaje Kapela. -Myślę, że mogłoby się to udać zrobić w dwa miesiące, bo wokół nie ma gęstej zabudowy - dodaje. Jeśli rozbiórkę udałoby się profesjonalnie zorganizować, sparaliżowałaby miasto najwyżej na kilkadziesiąt dni.
O możliwych kosztach rozbiórki nikt mówić nie chciał. Kiedy jednak Sikorski pierwszy raz wystąpił z pomysłem w mediach wymieniano kwoty rzędu kilkudziesięciu milionów złotych.

Propozycje dla centrum: pałacyzacja i architektura katastroficzna
Trzecie spotkanie z cyklu "Departament propozycji" w Muzeum Sztuki Nowoczesnej przyniosło ...
więcej»
Wyburzenie to nie koniec
O ile jednak sama rozbiórka jest technicznie możliwa, to projekt musiałby po drodze napotkać znacznie więcej kłopotów. Konieczna była by m.in. całkowita zmiana planu zagospodarowania miejscowego. Trzeba by również znaleźć nowe siedziby dla instytucji działających w PKiN. Dodatkowo nie można zapominać o fakcie, że Pałac jest o dwóch lat zabytkiem.
Koszty byłyby więc nieporównywalnie większe, niż samo wyburzenie.
Teoretycznie można by się zastanawiać, czy nie znaleźliby się prywatni inwestorzy, którzy zorganizowaliby rozbiórkę w zamian za cenny grunt w centrum miasta, ale minister sam wyraźnie zaznaczył, że w miejscu Pałacu powinien powstać park dla mieszkańców miasta. A na taką inwestycję, żaden prywatny przedsiębiorca raczej by nie przystał.
- Trudno oczekiwać, że projekt wyjdzie kiedykolwiek poza rzucone przy okazji rocznicy hasło - ucina Kapela.
JAK MINISTER SIKORSKI WYOBRAŻAŁBY SOBIE ROZBIÓRKĘ? JEŚLI CHCESZ SIĘ DOWIEDZIEĆ, OGLĄDAJ PROGRAM "MIEJSKI REPORTER" OD GODZ 16.00