Neonowa szklanka rozbłysła różem

07:00 29.10.2009 / tvnwarszawa.pl
Neon rozbłysł w czwartek o 19.00fot. M. Długosz
"Pink not dead" - to hasło przyświeca artyście, które za wszelką cenę chce ubarwić naszą nudną codzienność. Maurycy Gomulicki potwierdził, że różowy jest wiecznie żywy już w czwartek, gdy odpalił najnowszą konstrukcję przypominającą szklankę różowej oranżady. - Uprawiam róż, bo naprawdę uważam, że trzeba na serio zajmować się przyjemością, urodą i rozkoszą - zachęca autor instalacji.
W neonie jest coś cudownego: nieziemskie światło uwięzione w giętej szklanej rurce, która pozwala wyczarowywać w przestrzeni nocy ulotne rysunki, nieprawdopodobna intensywność barwy, "superkolor" z krainy marzeń i ekstatycznych wizji.
Maurycy Gomulicki, twórca neonu
Metalowa konstrukcja za dnia może wydawać się tylko udziwnioną konstrukcją, podobną do tych, które zalegają w parkach. Nic jednak bardziej mylnego. Już po zmroku, a ciemności w nadchodzących miesiącach nie zabraknie, w miejsce szarej stali pojawią się różowe bąbelki, których będzie coraz więcej, a na końcu będą migotać.

- Kiedy na jesieni zeszłego roku zaproponowano mi realizację projektu "parkowego" w Warszawie informując jednocześnie, że stoję wobec możliwości wyboru pomiędzy pracą ze światłem bądź ciepłem, nie miałem wątpliwości, że jest to znakomita okazja dla kolejnej "różowej odsłony" - opowiada na swoim blogu pinknotdead.blox.pl Maurycy Gomulicki. - Mój wybór niemal natychmiast padł na neon jako idealne medium dla takiej interwencji w przestrzeń publiczną - dodaje.

Zarzućcie miasto neonami!

Artysta uważa, że powrót warszawskich neonów jest niesatysfakcjonujący. Nawołuje do dalszego kreatywnego działania.

- Niezwykle czujnie zareagowała na tę degenerację Paulina Ołowska, reanimując siatkarkę z MDM-u, a jej akcja dała impuls kolejnym inicjatywom takim jak projekt muzeum polskiego neonu - tłumaczy Gomulicki.

W neonie zdaniem artysty jest coś niezwykłego.

- Jest przecież w nim coś cudownego: nieziemskie światło uwięzione w giętej szklanej rurce, która pozwala wyczarowywać w przestrzeni nocy ulotne rysunki, nieprawdopodobna intensywność barwy, "superkolor" z krainy marzeń i ekstatycznych wizji - rozkoszuje się Gomulicki.

Piewca kultury rozkoszy

A kultura rozkoszy to sedno pracy Gomulickiego. Dla niego ważne jest w sztuce również to, co ulotne, wdzięczne, zachwycające. Uważa, że Warszawa przeładowana jest symbolami męczeństwa i przelanej krwi.

- Stąd pomysł na współczesny pomnik lekkości, radości, urody chwili i jej ulotności - życiem można i trzeba się cieszyć, warto o tym przypominać, koncentrować tu uwagę, prowokować takie właśnie doświadczenie - pisze na blogu twórca różowego neonu. - Chciałbym, żeby Warszawa dalej rozwijała się jako Miasto-Park. To miejsce cały czas idealnie nadaje się do nocnych spacerów, te jednak wymagają czujnego oświetlenia, a urocze latarnie gazowe z Agrykoli czy bielańskich uliczek nie są jedyną z iluminacji adekwatnych dla miejskiej włóczęgi - dodaje.

Co? Światłotrysk Maurycego Gomulickiego - neon parkowy - duża szklanka różowej oranżady
Gdzie? Kępa Potocka
Kiedy? czwartek, 29 października, godz. 19.00

myk


Warszawa, Kępa Potocka - fot. flickr.com


Na Ekranach
Beats of Freedom - Zew wolności (Beats of Freedom)
Premiera: 12.03.2010
W czasach, gdy życie w Polsce kontrolował reżim, muzyka stała się fenomenem, zjawiskiem społecznym o kolosalnej sile rażenia, stała się...
Trick (2010) (Trick)
Premiera: 12.03.2010
Filmowa opowieść o ucieczce z więzienia dwóch inteligentów odsiadujących wysokie wyroki: Marka Kowalewskiego – utalentowanego...
The Hurt Locker. W pułapce wojny (Hurt Locker, The)
Premiera: 12.03.2010
"The Hurt Locker" jest opowieścią o bohaterskich czynach elitarnego oddziału, którego zadaniem jest rozbrajanie bomb. Zmuszeni...