Czy sztuka nie musi być piękna? - pyta internautka Joanna w mailu wysłanym na adres warszawa@tvn.pl. Chodzi o rzeźby ustawione przed kościołem przy ul. Nobla na Saskiej Kępie. Figury mają przedstawiać Jana Pawła II i Kardynała Stefana Wyszyńskiego. Parafianom bardzo się podobają, ale miejscowi artyści wątpią w wartość rzeźb.

Menel czy model? Awantura o Pana Gumę
Kilkadziesiąt osób przyszło zobaczyć oficjalne odsłonięcie rzeźby Pana Gumy. Wydarzenie na...
więcej» - Mocno zaburzone są naturalne proporcje. Nie ma w tym nic złego jeżeli taki jest zamysł artysty. Niestety, widać, że w tym przypadku tak nie jest - uważa Mateusz Sikora, rzeźbiarz. - Rzeźby nie pasują do elewacji kościoła - dodaje scenograf Jacek Kacprzyk.
"To straszydła ze szmirowatego horroru"
Rzeźby nie podobają się też części parafian, którzy napisali o tym na adres warszawa@tvn.pl. - Proboszcz postawił przed zabytkowym kościołem przy ulicy Nobla dwie koszmarne figurki o dużych głowach i małych tułowiach, które do złudzenia przypominają gremliny. Dodatkowo w nocy podświetlone są efektownym światłem od dołu. Efekt wiadomo - wyglądają jak straszydła z najbardziej szmirowatego horroru - bulwersuje się internautka Joanna.
"Te rzeźby są najpiękniejsze"
Sam proboszcz wybrał takie figury bo, jak mówi, ładniejszych nie znalazł. - To są najpiękniejsze rzeźby - twierdzi.
Leszek Dawidowicz
mwap/par