Dla rodziny Królaków te święta mogły zakończyć się tragedią. Mogły, bo zabójczy czad nie zaskoczył ich w nocy. Ulatniał się za dnia i dlatego zdążyli zareagować. Ale takich przypadków będzie więcej, bo to dopiero początek sezonu grzewczego, a niesprawdzonych i nieszczelnych piecyków nie brakuje.

Seria zatruć czadem: 24 osoby w szpitalach
Tylko w ciągu czterech dni aż 24 osoby zatruły się tlenkiem węgla. W każdym przypadku przy...
więcej» Choć wylądowali w szpitalu, te święta dla rodziny Królaków i tak zakończyły się szczęśliwie. Matka i dwoje dzieci zatruło się czadem. - To była śmiertelna dawka. Dzieciak mógł się po prostu już nie obudzić - mówi Mariusz Królak.
Zgłaszali, ale nikt nie reagował
Rodzina ma żal do administracji, że mimo wcześniejszych sygnałów o niedrożnej wentylacji, nie zareagował dosłownie nikt. Dopiero po tym wypadku w mieszkaniu wymieniono piecyki gazowe na elektryczne.
- Było w drugi dzień świąt, żona chciała dzieciaka przemyć żeby wyjść na dwór bo pogoda była i zobaczyła, że on zaczyna usypiać - mówi Mariusz Królak.
Teraz Monika Królak z najmłodszym dzieckiem przeprowadziła się do swoich rodziców. Jak mówi - nie chce ryzykować zdrowia dziecka. Tym bardziej, że 7-latek zatruł się czadem także miesiąc temu. - Będzie sprawa w sądzie - odgraża się.

Zatrucie czadem we Włochach
Dwie osoby podtruły się tlenkiem węgla na warszawskich Włochach przy ulicy Muszkieterów - ...
więcej» "Winni są najemcy"
W administracji nikt jednak do winy się nie poczuwa. Administracja winą za wypadek obarczana rodzinę Królaków - twierdząc, że ci nie wietrzyli lokalu, a odpowiedzialność za bezpieczeństwo mieszkańców bloku przerzuca na żoliborski Zarząd Gospodarowania Nieruchomościami. - Jest to lokal ZGN-u i ZGN powinien udzielić państwu informacji - usłyszeli reporterzy TVN Warszawa w administracji osiedla.
ZGN piłeczkę odbija i odpowiada, że obowiązkiem administratora jest czuwanie nad bezpieczeństwem w bloku. W momencie gdy dzieje się coś niepokojącego administrator ma obowiązek poinformować o tym ZGN, ale urzędnicy zapewniają, że żadnych informacji nie było.

Jedna osoba nie żyje: zatrucie czadem na Grochowskiej
Tragedia na Pradze Południe przy ul. Grochowskiej 302. Jedna osoba śmiertelnie zatruła się...
więcej» To dopiero początek
Zima dopiero się zaczęła, więc o podtruciach tlenkiem węgla zapewne jeszcze usłyszymy. Tym bardziej, że w święta tylko w Warszawie aż 24 osoby z powodu czadu wylądowały w szpitalu. Dlatego apele strażaków nie mają końca.
- Apelujemy żeby administratorzy dokonywali okresowych przeglądów przed sezonem grzewczym, żeby to były firmy wyspecjalizowane, żebyśmy nie naprawiali tego sami - apeluje Michał Gigoła Państwowa Straż Pożarna.
Ale w starych blokach takich jak ten, w którym mieszkają państwo Królakowie instalacja jest przestarzała, a o nowej można tylko pomarzyć. - Musielibyśmy w każdym budynku zrobić wentylację i klimatyzację po prostu na co po prostu nas fizycznie nie stać. To jest nierealne - bronią się urzędnicy.
Cyprian Jopek
mjc