Mieszkania były sprzedawane niczym dzieła sztuki. W Warszawie odbyła się pierwsza w Polsce aukcja nieruchomości na żywo. Jednak deweloperzy, którzy liczyli na duży zysk musieli być zawiedzeni. Ceny wywoławcze licytowanych lokali były niższe od rynkowych nawet o 40 procent. Licytowało kilkadziesiąt osób. Nowych właścicieli znalazło 8 z 26 wystawionych na sprzedaż nieruchomości.
W licytacji swoje mieszkania wystawiali głównie deweloperzy. Największa popularnością cieszyły się mieszkania 2- i 3-pokojowe, czyli takie jakich warszawiacy szukają na codzień na rynku nieruchomości. Licytacje takich mieszkań były najbardziej zażarte, np. 82-metrowe mieszkanie na Woli wycenione na 400 tys zł, zostało sprzedane za 535 tys zł.
Ta była pierwsza 
Nieruchomości: koniec kryzysu, koniec promocji
Ruszają budowy nowych osiedli, a do kupna mieszkań znów tworzą się kolejki. Wszystko wskaz...
więcej»
Jednak takie licytacje były rzadkością. Większość nieruchomości została sprzedana po cenach wywoławczych. Łącznie sprzedano 1 lokal użytkowy i 7 mieszkań z 26 nieruchomości. Mimo tego organizatorzy mówią, że to sukces.
- To dobry wynik, ponieważ mieliśmy do czynienia z pierwszą tego typu aukcję w Polsce. Aukcja pokazała jakie nieruchomości, w jakich cenach cieszą się największą popularnością i na jakie rzeczy zwracają uwagę klienci - mówił prowadzący aukcję Juliusz Winorbski.
Będą kolejne
Na świecie takie licytacje odbywają się od lat. Są bardzo popularne w Wielkiej Brytanii, Australii czy Stanach Zjednoczonych. W Warszawie aukcje będą się odbywać co kwartał.
- Aukcje to pewne uzupełnienie. Przychodzą na nie ludzie, by kupić mieszkanie taniej, więc dla dewelopera nie jest to dobre źródło dochodu. W takich imprezach chodzi bardziej o promocję swojej oferty - ocenia Robert Chojnacki z RedNet Property Group.
WIĘCEJ NA TEMAT TEJ INICJATYWY W STOLICY O GODZ. 17:45
Maciek Cnota
bako/mjc
| Aukcje są popularne w innych krajach | fot. TVN Warszawa |