Dla wielu chorych przeszczep szpiku kostnego to jak wygrana w Lotto. Tam zgodnych musi być 6 liczb a przy przeszczepie 6 cech genetycznych. W całej Polsce na przeszczep czekają tysiące chorych. A sytuacja jest dramatyczna, bo chętnych do oddania szpiku w całym kraju jest niewielu.
- W 38 milionowym kraju mamy zaledwie 70 tysięcy potencjalnych dawców zarejestrowanych a co 1,5 godziny ktoś w Polsce dowiaduje się, że jest chory na białaczkę - mówi Kinga Dubicka - z Fundacji Dawców Komórek Macierzystych.

Z białaczką można walczyć
Nic to nas nie kosztuje, nic na tym nie tracimy, a ratujemy tym życie. Sprawdź z "Rytmem M...
więcej»Dla 23-letniej Basi Kondradzkiej to był wielki dzień. Rodzina i przyjaciele dziewczyny, wraz z fundacją dawców komórek macierzystych, zorganizowali na Politechnice Warszawskiej wielką rejestrację potencjalnych dawców szpiku kostnego. Szpiku bez, którego Basię czeka śmieć.
Basia chce żyć
- Wyszło na to, że jedyną dla mnie szansą jest przeszczep szpiku od osoby niespokrewnionej. W rodzinie nikt nie może być moim dawcą, nikt nie ma na tyle zgodnych antygenów ze mną - mówi Basia Kondracka. Dziewczyna od 4 lat zmaga się z nowotworem węzłów chłonnych. Choć studiuje, ma plany i wielkie marzenia to jednak jej życie uzależnione jest od przeszczepu szpiku. I od kogoś.
Szukanie kropli w oceanie
Mama Basi, głęboko wierzy, że jej córkę da się uratować. Choć poszukiwania właściwego dawcy są bardzo trudne.
- Przeszukane zostały bazy w Polsce, zostały przeszukane bazy w Europie, niestety nikt się nie trafił z kodem genetycznym zgodnym z naszą córką- martwi się Jolanta Kondracka, mama Basi.
W całej Polsce na przeszczep czekają tysiące chorych. A sytuacja jest dramatyczna, bo chętnych do oddania szpiku w całym kraju jest niewielu.
- W 38 milionowym kraju mamy zaledwie 70 tysięcy potencjalnych dawców zarejestrowanych a co 1,5 godziny ktoś w Polsce dowiaduje się, że jest chory na białaczkę - mówi Kinga Dubicka - z Fundacji Dawców Komórek Macierzystych.
Im więcej chętnych, tym lepiej
Brak chętnych to nie jedyny problem, bo zarejestrowanie się w bazie potencjalnych dawców wcale nie oznacza, że od razu będzie można komuś pomóc.
- Jest jedynie jedna na sto szansa, że kiedykolwiek zostanie dawcą rzeczywistym, inaczej mówiąc, czy znajdzie się sytuacja, że będzie jakiś chory, który okaże się z nim zgodny i będzie wymagał komórek krwiotwórczych tej właśnie osoby
- wyjaśnia Wiesław Jędrzejczak, hematolog.
Dlatego im więcej zarejestrowanych, tym większe szanse na znalezienie zgodnych genów do przeszczepu.
Przeszczep jak wygrana w Lotto
Procedura rejestracji trwa 2 minuty. Samo pobranie krwi do badań minutę a uratowanie komuś życie jest bezcenne. Przekonał się o tym Maciek Mateńko, którego szpik, 5 miesięcy temu został przeszczepiony 3,5 letniemu chłopcu.
- Poznałem go, rozmawiałem z nim przez telefon, usłyszałem to co będę pamiętać do końca życia - usłyszałem dziękuję i to jest największa radość, największy prezent największa satysfakcja - wspomina Maciek Mateńko- dawca szpiku
Cecylia Konopka na co dzień leczy małych pacjentów w Centrum Zdrowia Dziecka. Dziś jednak postanowiła pomóc jeszcze bardziej i sama zarejestrowała się jako dawca.
- To się bardzo szybko regeneruje także nie ma żadnego uszczerbku na zdrowiu
- Cecylia Konopka-lekarz
Na dzisiejszą kolejkę chętnych, Basia patrzyła z wielką nadzieją, przede wszystkim na to, że w tłumie znajdzie się szpik również dla niej
Dla wielu chorych przeszczep szpiku kostnego to jak wygrana w Lotto. Tam zgodnych musi być 6 liczb a przy przeszczepie 6 cech genetycznych. jest jednak szansa, że dzisiejsza akcja 23 letniej Basi jak i innym chorym przyniesie największą wygraną - szansę na życie.
Małgorzata Walczak