Jak dowiedział się reporter TVN Warszawa, mieszkańcom Ursusa, Włoch i Bemowa udało się wywalczyć u urzędników budowę ulicy Nowolazurowej. Teraz miasto szuka pieniędzy na tę inwestycję.
Ratusz na nowo wpisał budowę ulicy łączącej te dzielnice do planu inwestycyjnego. I rozpoczyna poszukiwanie pieniędzy. Na razie kierowcy muszą jeździć wąskimi, dziurawymi uliczkami.
Urząd oszczędza, kierowcy narzekają
Miasto planowało budowę dwujezdniowej ulicy Nowolazurowej już od dawna. Niestety, z powodu oszczędności budowa wypadła z planu. Kierowcom oprócz bocznych uliczek została wiecznie zakorkowana ulica Dźwigowa.
- Bardzo przykre, bo to jest wąskie gardło, a ja codziennie tą drogę pokonuję i tracę co najmniej godzinę dziennie - mówi jeden z nich.
Dzielnice mają dość
-Rada dzielnicy przyjęła stanowisko w formie protestu, że ta ulica jest zdejmowana z budżetu inwestycyjnego miasta - mówi TVN Warszawa Michał Wąsowicz, burmistrz Włoch. Krzyk mieszkańców i burmistrzów trzech dzielnic dotarł wreszcie do Ratusza. Z dobrym skutkiem.
- Przywróciliśmy część środków na tą inwestycję. To są środki związane przede wszystkim z dalszymi pracami przygotowawczymi - mówi Tomasz Andryszczyk, rzecznik urzędu miasta.
Miasto już szuka pieniędzy na budowę trasy. By Nowolazurowa powstała, potrzeba aż 550 mln zł.
Tomasz Czukiewski
mwap/ec