Dramat rodzinny w bloku przy ul. Broniewskiego. Mężczyzna pokłócił się z matką, później zabarykadował się w mieszkaniu i chciał wyskoczyć przez balkon.
Kobieta początkowo twierdziła, że syn postrzelił ją z wiatrówki w twarz. Takie informacje przekazała pracownikom pogotowia. Także sami pracownicy pogotowia twierdzą, że desperat mierzył do nich z broni, dlatego na miejsce wezwali policję. Tymczasem funkcjonariusze nie potwierdzili informacji o użyciu broni.
- Być może matka została postrzelona wczoraj. Trwają czynności śledcze - poinformował oficer prasowy komendy na Bielanach.
Poddał się po negocjacjach
Desperat groził, że skoczy z piątego piętra. Zniechęcili go jednak strażacy, którzy polewali balkon wodą. Policyjni negocjatorzy pertraktowali z mężczyzną. W końcu udało się go przekonać, by otworzył drzwi i wpuścił funkcjonariuszy. Wyprowadzono go z mieszkania przed godz. 12.

Na miejsce przyjechały wszystkie służby - fot. TVN Warszawa

Teren zabezpieczyli policjanci - fot. TVN Warszawa

Ekipa strażacka w akcji - fot. TVN Warszawa

- fot. TVN Warszawa

Strażacy polewali balkon wodą, żeby desperat nie skoczył z piątego piętra - fot. TVN Warszawa
par/mz