- To nie opłata parkingowa, tylko podatek za wjazd do centrum - tak radny SdPl Bartosz Dominiak tłumaczył, dlaczego miasto nie zdecyduje się na zwolnienie kierowców z opłat za nieodśnieżone miejsca w strefie płatnego parkowania. Okazało się, że temat jest na tyle drażliwy, że od razu wywołał burzę. - Bzdura, nie ma żadnego podatku, miasto po prostu nie radzi sobie z odśnieżaniem - odpowiadała mu radna Katarzyna Munio. Wtórowali jej widzowie, dzwoniący do "Miejskiego Reportera". Spór radnych to dalszy ciąg dyskusji, który trwa od kilku tygodni.
Znieść opłatę za parkowanie na czas zimy - zaproponował śródmiejski radny PiS Krzysztof Górski (
czytaj więcej na ten temat). Postulują to też od kilku tygodni warszawiacy, pisząc na skrzynkę
warszawa@tvn.pl. Ratusz jest przeciwny. Strefa płatnego parkowania to sposób na ograniczenie liczby samochodów, wjeżdżających do centrum - argumentują władze Warszawy. Wtóruje im radny SdPl Bartosz Dominiak.
Jeszcze opłata, czy już podatek?
- To nie jest opłata za parking, to podatek za wjazd do centrum miasta - stwierdził odważnie Dominiak, który był gościem Miejskiego Reportera. I rozpętał burzę.
- To bzdura, nie ma żadnego podatku, to zwykła opłata parkingowa - ripostowała radna Katarzyna Munio. - Bardzo lubię Bartka, więc nie chcę się teraz śmiać. W centrum są wyznaczone miejsca parkingowe, więc mamy prawo z nich korzystać.
| Radny SdPl: opłata parkingowa to podatek za wjazd do centrum miasta | fot. TVN Warszawa |
Standard: co 6 miejsce nieodśnieżone
Podobnego zdania byli warszawiacy, dzwoniący do Miejskiego Reportera. Oprócz mieszkańców dalszych dzielnic, głos zabrali ci ze Śródmieścia. - Ograniczanie wjazdu do centrum swoją drogą, ale co z ludźmi, którzy mieszkają w strefie płatnego parkowania i płacą abonament? - dopytywał na antenie jeden z naszych widzów.
- Standardem jest to, żeby co szóste miejsce parkingowe mogło być zaśnieżone - odpowiadał Marcin Ochmański, rzecznik prasowy ratusza. - Zawsze można próbować interwencji w Zarządzie Dróg Miejskich.
W Szczecinie dało radę
To, co jest niezrozumiałe dla samorządowców z Warszawy, wydaje się proste dla tych ze Szczecina.
- Skoro strefa stała się trudno dostępna, zawiesiliśmy jej funkcjonowanie - mówił w "Miejskim Reporterze" Andrzej Gajda zastępca dyr. Zarządu Dróg i Transportu w Szczecinie. Przyznał jednak, że samochodów w centrum jest teraz więcej. Problemem jest też fakt, że do kasy miasta wpływa mniej pieniędzy.
| Szczecin zwolnił kierowców z opłat za parkowanie | fot. TVN Warszawa |
mz