Nie ma dnia bez opóźnień na kolei. Pasażerowie narzekają, że PKP nie radzi sobie z pogodą. Awarie, spóźnienia, odwołane pociągi - to niemal codzienność. Zima to jednak ciężki czas także dla samych kolejarzy. Reporter TVN Warszawa odwiedził z kamerą tzw. nastawnię centralną dla odcinka Warszawa Zachodnia PKP PLK.

PKP: zimą rozkład się rozkłada
- Wszyscy mamy już chyba dość tego białego paskudztwa - mówi w rozmowie z portalem tvnwars...
więcej» 
"Spowiedź" kolejarzy w TVN Warszawa
Zapuszczone dworce, zniszczony tabor oraz ciągłe opóźnienia składów. To główne problemy z ...
więcej»Trzy pulpity nawigacyjne odwzorowujące tory, po których jeżdżą pociągi, kilku doświadczonych pracowników oraz atmosfera dużego skupienia. Tak w skrócie można opisać "centrum dowodzenia" kolejarzy.
"Człowiek raczej nie zawodzi"
- To miejsce, z którego sterujemy ruchem pociągów w rejonie lewobrzeżnej Warszawy. Pracownicy mają pełną świadomość, że odpowiadają za bezpieczeństwo ruchu pociągów i to bez względu na warunki pogodowe - zapewnia dyrektor PKP PLK, Jan Telecki. Jak dodaje, to właśnie zimą mają najwięcej pracy, najgorzej jest kiedy zawodzi sprzęt.
- Człowiek raczej nie zawodzi. Mamy pracowników przyzwyczajonych do ciężkiej pracy, także zimą. Najczęściej przyczyną awarii jest pogoda - wyjaśnia Marina Jarosz, naczelnik nastawni. Jak dodaje, czasami trzeba wziąć miotłę, czy łopatę i odśnieżyć zwrotnicę.
- Awarie pociągów to nie jest problem PLK, tylko przewoźnika - dodaje.
"Pociąg przyjedzie z opóźnieniem"
Także z nastawni nadawane są informację np. o opóźnionych składach. - Dziś jest ich sporo. Wszystko przez ciężkie warunki atmosferyczne - przyznaje jeden z pracowników. - To pan informuje o opóźnieniach i to pana głos denerwuje pasażerów - zauważył reporter. - Ja, jakbym usłyszał, że pociąg się spóźnia, też bym się zdenerwował - odpowiedział.
mdaw/par