Nikt nie przewidział, że tak się to skończy. Łukasz Wieczorek chciał pokazać widzom nowe supernowoczesne toalety na peronie stacji Śródmieście. Zapłacił dwa złote, wszedł do środka i... już nie wyszedł. Do akcji wkroczyła więc policja, straż ochrony kolei, ochrona dworca i mechanik.

Supertoaleta uwięziła reportera TVN Warszawa
To miał być zwykły dzień pracy Łukasza Wieczorka. Reporter TVN Warszawa udał się na dworze...
więcej»To miał być zwykły dzień pracy Łukasza Wieczorka. Reporter TVN Warszawa udał się na dworzec Śródmieście, by przygotować reportaż o tym, że w PKP wreszcie zaczęły się przygotowania do Euro 2012. I na własnej skórze przekonał się, jak daleko zaszły te zmiany.
Widać je na pierwszy rzut oka. Na stacji Śródmieście pojawił się prawdziwy cud myśli technicznej: inteligentna toaleta za 20 tys. zł. Reporterowi TVN Warszawa zapewniła niezapomniane przeżycia. Gdy wszedł do środka, automatyczne drzwi zatrzasnęły się i w żaden sposób nie można było ich otworzyć. Do akcji ruszyli policjanci.
"Wypuścimy jak pan wyjdzie"
Niestety, nic nie udało się im wskórać. Na pomoc wezwani zostali więc mechanicy. W czasie oczekiwania na odsiecz, przy toalecie pojawiła się ochrona dworca. Ochroniarze powiedzieli, że wypuszczą uwięzionego w toalecie reportera jeżeli ten... pokaże im pozwolenie na filmowanie dworca. Pozwolenie udało się przecisnąć szparą między drzwiami a podłogą. Wbrew zapowiedziom ochronie nie udało się uwolnić reportera.
W końcu po godzinie przyszedł mechanik, któremu otworzenie toalety zajęło zaledwie kilka minut.
Łukasz Wieczorek