Biuro Bezpieczeństwa Narodowego rozesłało do szpitali ankiety. Pyta o sytuację w lecznicach. - Dochodzą do nas sprzeczne informacje i chcemy to wyjaśnić - tłumaczą urzędnicy. Rządząca Warszawą koalicja twierdzi, że BBN działa na polityczne zlecenie prezydenta.

Szpital nie przyjął sprzętu od Owsiaka
Warszawski szpital przy Niekłańskiej - jako jedyny w Polsce - nie przyjął sprzętu od Wielk...
więcej»- Sytuacja jest poważna. Z jednej strony jest coraz więcej pieniędzy na ochronę zdrowia, a z drugiej mamy taką sytuację o której donoszą media - wyjaśnia Jarosław Rybak, rzecznik BBN.
Zdaniem podlegającego prezydentowi BBN w Warszawie "coś jest nie tak". Dlatego dyrektorzy mają odpowiedzieć na 25 pytań, m.in. czy nowe warunki umów z Narodowym Funduszem Zdrowia spowodują zadłużenie szpitala, jakie są główne zagrożenia dla realizacji świadczeń zdrowotnych w 2010 roku czy też ile NFZ zapłacił szpitalowi za nie zaplanowane wcześniej operacje.
Koalicja jest wściekła
Ankieta podniosła ciśnienie stołecznym radnym z koalicji rządzącej, którzy na posiedzeniu komisji zdrowia stwierdzili, że nie ma potrzeby dostarczania prezydentowi "materiałów wyborczych".
- Miastem stołecznym Warszawa kieruje Hanna Gronkiewicz-Waltz, a nie Lech Kaczyński. Niech pan prezydent przez ostatnie miesiące swojej pierwszej i, daj Boże, ostatniej kadencji zajmie się tym, co jest jego obowiązkiem, a nie wsadza nos w nie swoje sprawy - denerwuje się Andrzej Golimont, radny z Lewicy.
BBN odpowiada jednak twardo: ankieta jest zgodna z ustawą o obronie Rzeczypospolitej Polskiej i nie ma żadnych podstaw prawnych, żeby rezygnować z jej przeprowadzenia.
- Inicjatywa warszawskich radnych jest bardzo niepokojąca, ponieważ po raz kolejny okazuje się, że działacze PO namawiają do nieprzestrzegania prawa - twierdzi Rybak.
Lekarze: ankiety się przydadzą
Najbardziej zainteresowani, czyli dyrektorzy szpitali, nie mają nic przeciwko ankietom.
- Ludzie mają prawo wiedzieć jaka jest sytuacja finansowa szpitali. Wszystko powinno być jasne żeby nie było takich sytuacji jak ostatnio, gdy codziennie dowiadywaliśmy się że są wprowadzane ograniczenia dla pacjentów - mówi Marek Balicki, dyrektor szpitala Wolskiego.
"Ta wiedza jest potrzebna"
Zdaniem radnych opozycji informacje o warszawskich szpitalach mogą tylko pomóc. - Wiedza jest po to, żeby wyciągać wnioski i poprawić sytuację, która nie jest dobra. Widzimy co się dzieje ze służbą zdrowia - uważa Zbigniew Cierpisz, radny PiS.
Biuro Bezpieczeństwa Narodowego obiecuje, ze na podstawie wypełnionych ankiet stworzy specjalny raport, którego wynikami zajmie się Narodowa Rada Rozwoju.
Małgorzata Walczak
mwap/roody