Żaden alarm, żaden system zabezpieczeń nie ochroni mieszkania lepiej niż... sąsiad. Tymczasem warszawiacy często nie znają sowich sąsiadów zza ściany. O przyczynach takiej sytuacji rozmawialiśmy na antenie TVN Warszawa z psychologiem Leszkiem Melibrudą i Jakubem Wacławkiem, prezesem warszawskiego oddziału Stowarzyszenia Architektów Polskich.

Bloki z wielkiej płyty mogą być dla ludzi
Betonowe, szare kolosy z cienkimi ścianami i przestarzałymi instalacjami: bloki z wielkiej...
więcej»Kiedyś chodziło się do sąsiada po szklankę cukru, po szklankę soli, a teraz? Warszawiacy, szczególnie młodzi, nie znają swoich sąsiadów i nie czują potrzeby poznawania ich. W setkach bloków na nowoczesnych osiedlach ludzie żyją zamknięci w swoich czterech ścianach.
- Jest pewna specyfika blokowiska, często traktujemy swoje mieszkanie jak twierdzę, do której nie chcemy nikogo wpuszczać, również sąsiadów - uważa dr Leszek Melibruda, psycholog. - Ale są też osoby, którzy mają potrzebę nawiązywania kontaktów. Szczególnie latem ludzie częściej się zapoznają np. matki z dziećmi tworzą "klany" na osiedlach - dodaje Melibruda.
Nieoceniona rola internetu
Specjaliści wskazują na ogromną role integrującą jaką spełnia internet.
- Wiele osiedli zakłada swoje strony, internet jest sposobem na wiązanie ludzi anonimowych - uważa Melibruda. Ale jednocześnie zaznacza, że nie powinniśmy nagabywać sąsiadów i na siłę tworzyć "komuny".

Chcą skończyć z szarymi blokowiskami
Warszawskie osiedla powinny zostać przyozdobione dziełami sztuki - proponuje Towarzystwo P...
więcej»
Osiedla grodzone dwa razy
Gość "Miejskiego Reportera" Jakub Wacławek, prezes warszawskiego oddziału Stowarzyszenia Architektów Polskich, wskazuje na to, że zmieniająca się miejska architektura również nie służy nawiązywaniu kontaktów i zacieśnianiu więzi.
- Powstał trend wygradzania osiedli, badania tymczasem wskazują, że nasze bezpieczeństwo nie zależy od ilości ochroniarzy i wysokości płotu - mówi Wacławek.
- Osiedle Marina Mokotów jest ogrodzone dwa razy, to doprowadza do nonsensu, to nas nie ustrzeże - tłumaczy.
Prezes SARP-u godził się z Igorem Sokołowskim, prowadzącym Miejskiego Reportera, że architekci projektują nie tylko domy ale też... życie mieszkańców osiedli - Biję się w piersi, bo nie zawsze nam to wychodzi - powiedział Wacławek.
| Zamknięte osiedla dają złudzenie bezpieczeństwa | fot. TVN Warszawa |
ec/roody